
Manchester United doznał w niedzielę klęskę w Premier League, którą zapamiętają na Old Trafford na długo. Bitwa o Anglię dla The Reds, którzy rozbili Czerwone Diabły 5:0 (4:0) i są wiceliderem rozgrywek. A przyszłość trenera Ole Gunnara Solskjaera stoi pod dużym znakiem zapytania. W derbach Londynu West Ham United z Łukaszem Fabiańskim w bramce ograł Tottenham Hotspur 1:0 (0:0).
REKLAMA
Manchester United podejmował w szlagierze 9. kolejki Premier League Liverpool FC na swoim Old Trafford i nie mogło być chyba lepszej okazji dla Czerwonych Diabłów, by przełamać kryzys na krajowym podwórku, niż starcie z The Reds. MU zdobyli w ostatnich trzech meczach raptem punkt, by nie wypaść na dobre z czołówki musieli w niedzielę ograć Liverpool.
The Reds przybyli do Manchesteru w tym samym celu i błyskawicznie wybili Czerwonym Diabłom marzenia o korzystnym wyniku. Już w 5. minucie kapitalnie podaniem znalazł Mohameda Salaha Roberto Firmino, a Egipcjanin otworzył drogę do bramki pomocnikowi Nabyemu Keicie, który trafił na 1:0. Raptem osiem minut później goście zaatakowali prawą stroną i Diogo Jota zamknął akcję z najbliższej odległości.
Koszmar miejscowych dopiero się rozpoczynał, a wszystko dzięki temu, że fantastyczne zawody rozgrywał Mohamed Salah. W 38. minucie Egipcjanin wykorzystał płaskie zagranie wzdłuż bramki od Naby'ego Keity i podwyższył na 3:0, a swojego drugiego gola strzelił w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, na prawej flance zmieścił piłkę tuż przy słupku bramki MU.
Czerwone Diabły po raz pierwszy w historii swoich występów w Premier League przegrywały do przerwy czterema golami. Luke Shaw na lewej defensywie był co rusz ośmieszany, w ofensywie MU było bezradne, a trener Ole Gunnar Solskjaer miał w przerwie potężny ból głowy. Jak uratować mecz, który rozpoczął się tak koszmarnie?
Pozostało piłkarzom z Manchesteru walczyć w drugiej odsłonie i uratować jakoś twarz, ale i ta sztuka się nie udała. Najpierw Liverpool pogrążył rywali jeszcze bardziej, w 50. minucie Mo Salah skompletował hat-tricka. Po chwili bramkę strzelił Cristiano Ronaldo, ale był na spalonym i gola nie uznano. A w 61. minucie z boiska z faul wyprostowanymi nogami wyleciał Paul Pogba i tragedia się dopełniła. MU zostało rozbite, The Reds są wiceliderem.
W derbach Londynu rozegranych również w niedzielę West Ham United skromnie ograł 1:0 (0:0) Tottenham Hotspur, a starcie rozstrzygnął Marcos Antonio w 72. minucie zawodów. Młoty wskoczyły na czwarte miejsce w tabeli, Koguty są szóste, a nas może cieszyć 90 minut w bramce Łukasza Fabiańskiego, który w niedzielę nie miał wiele pracy i zachował czyste konto. Trzy punkty wywalczyły też Lisy, wszystko dzięki wygranej 2:1 (1:0) z Brentford FC.
