Reklama książki Remigiusza Mroza "Przepaść" zablokowana za obrazę uczuć religijnych.
Reklama książki Remigiusza Mroza "Przepaść" zablokowana za obrazę uczuć religijnych. Fot. Adam Jankowski/ Reporter/ Wydawnictwo Filia

Reklama najnowszej książki Remigiusza Mroza "Przepaść" z cyklu o komisarzu Wiktorze Froście miała być reklamowana w pojazdach komunikacji miejskiej w Warszawie. Zarząd Transportu Miejskiego nie wyraził jednak na to zgody, gdyż okładka... obraża uczucia religijne. "Tego się najstarsi górale nie spodziewali" – trafnie podsumował pisarz.

REKLAMA
"Gazecie Wyborczej" udało się zapytać przedstawicieli warszawskiego ZTM, co wpłynęło na ich decyzję o zablokowaniu reklamy powieści "Przepaść" Remigiusza Mroza.
– Medalik jest niewielki, niemniej jednak jest widoczny. Pasażerowie WTP są osobami o różnej wrażliwości, nie chcemy urazić niczyich uczuć, stąd taka decyzja – tłumaczył "GW" rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie Tomasz Kunert.
Sprawę postanowił skomentować sam pisarz na swoim profilu na Facebooku, który znany jest z bycia aktywnym w mediach społecznościowych.
"Tego się najstarsi górale nie spodziewali – miasto zablokowało nam reklamę w komunikacji miejskiej, bo okładka Przepaści obraża uczucia religijne. Czyli kolejny level życia w Polsce osiągnięty" – podsumował Remigiusz Mróz.
Co ciekawe, pod postem pojawiają się komentarzy osób utożsamiających się jako katolicy, którzy zaprzeczają, jakoby okładka miała urażać ich uczucia.
"Piszę jako osoba, która nosi medalik [taki sam, jaki pojawił się okładce książki – przyp. red.] bez krwi. Moim zdaniem nie obraża uczuć. Kolejna pozycja na półkę..." – napisała jedna z fanek Mroza.
"(...) Moich nie obraża. A jestem katoliczką i fanką pana książek. Znajdzie się w społeczeństwie zawsze ktoś wrażliwszy albo robiący widły z igły. To żadna obrona wartości" – skomentowała inna.
Przypomnijmy, że w 2017 roku Remigiusz Mróz wydał powieść "Czarna Madonna", na której okładce znajdował się przerobiony "Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej". Grafika nie wywołała żadnego oburzenia.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut