Wyrok w sprawie wypadku Jarosława Wałęsy: Sprawca skazany, ale europoseł znacznie przekroczył prędkość

Jarosław Wałęsa przed prokuraturą w Sierpcu. W czasie rozprawy występował w charakterze oskarżyciela posiłkowego (zdj. z maja 2012)
Jarosław Wałęsa przed prokuraturą w Sierpcu. W czasie rozprawy występował w charakterze oskarżyciela posiłkowego (zdj. z maja 2012) fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta
Sprawca wypadku Jarosława Wałęsy został skazany na rok więzienia w zawieszeniu. Musi też zapłacić na rzecz europosła 20 tys. zł odszkodowania. Wyrok budzi jednak kontrowersje, bo w trakcie śledztwa okazało się, że europoseł znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość.

Do wypadku, w którym Jarosław Wałęsa został ciężko ranny, doszło rok temu. Tadeusz M., kierowca terenowej toyoty, włączał się do ruchu, wyjeżdżając zza zaparkowanej na poboczu ciężarówki. Kierowca nie ustąpił pierwszeństwa przejeżdżającemu motocykliście. W wyniku zderzenia Jarosław Wałęsa odniósł ciężkie obrażenia – przeszedł 17 operacji, podczas których lekarze między innymi składali mu kości i rekonstruowali więzadła. Ze szpitala wyszedł po dziesięciu tygodniach leczenia. W czasie śledztwa okazało się, że samego wypadku Wałęsa nie pamięta.

Dziś sąd wydał w sprawie wyrok. Tadeusz M. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i musi zapłacić Jarosławowi Wałęsie zadośćuczynienie. Choć pełnomocnicy europosła domagali się 100 tys. zł, sąd zdecydował, że będzie to 20 tys. zł. Choć wyrok nie jest prawomocny, jak ocenia serwis gazeta.pl, prokuratura najprawdopodobniej nie będzie się od niego odwoływać.

Wyrok wzbudził jednak kontrowersje wśród komentujących go dziennikarzy i publicystów. W czasie śledztwa okazało się bowiem, że Jarosław Wałęsa zdecydowanie przekraczał dopuszczalną na tamtym odcinku drogi prędkość. W Stropkowie można jechać maksymalnie 90 km na godzinę, a biegli uznali, że europoseł jechał około 120 km na godzinę. Nie wykluczali też, że prędkość ta mogła być jeszcze wyższa.


Sąd uznał, że, co prawda, że Jarosław Wałęsa przyczynił się do wypadku, ale nie jest jego współsprawcą. Kiedy po zakończeniu rozprawy dziennikarze pytali o to zastępcę prokuratora rejonowego w Sierpcu, Grzegorz Jędrzejczyk przyznał, że nie jest to dla niego jasne.



Ze sprawy wyłączono wątek dotyczący popełnienia wykroczenia drogowego przez Wałęsę, a tamto postępowanie jeszcze się nie zakończyło.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...