
We wtorek 26 października prezydent Andrzej Duda dokonał zmian w rządzie. Ogłoszono, kto odejdzie, a kto nowy pojawi się w rządzie Mateusza Morawieckiego. Okazuje się jednak, że na tej rekonstrukcji może się nie skończyć. Kolejna może odbyć się na początku 2022 roku. Priorytet? Trzecia reelekcja PiS.
REKLAMA
"Nie ma jeszcze żadnej wiążącej decyzji co do tego, kto oprócz Jarosława Kaczyńskiego odejdzie. To zależy od Kaczyńskiego" – powiedział dla portalu gazeta.pl informator z kręgów PIS-u.
– Nie możemy mieć ciągłej rekonstrukcji i zajmować się sobą, ale na początku roku i tak odejdzie prezes – wtórował inny polityk. Gazeta.pl podkreśla, że najbardziej prawdopodobny będzie w tym przypadku raczej marzec niż styczeń.
Kolejna rekonstrukcja rządu na początku nowego roku? Podstawą ma być dążenie do reelekcji PiS
Wybory natomiast rząd Prawa i Sprawiedliwości ma planować jesienią 2023 roku. – Będziemy podejmować decyzje pod kątem tego, kto dodaje, a kto nam odejmuje punkty. Prezes wróci na Nowogrodzką, aby zadbać już o proces wyborczy, bo kampania będzie długa – przekonuje osoba z otoczenia Kaczyńskiego.Wielu zastanawia się, jak przy potencjalnych roszadach wyglądałaby sytuacja Mateusza Morawieckiego, który w ostatnim czasie wywołał głośne kontrowersje mówiąc o "III wojnie światowej rozpętanej przez KE". Mimo to premier może być spokojny o swoje stanowisko. Prezes PiS przekonywał o tym w wywiadzie dla "Sieci".
– W tej chwili nie widzę żadnej możliwości zmiany rządu, zmiany premiera. Nie widzę też ku temu powodów. Mateusz Morawiecki to człowiek niezwykle sprawny i odporny – oznajmił.
Michał Dworczyk i Adam Niedzielski do dymisji w 2022 roku?
Środowisko polityków PiS ma ścierać się natomiast o stanowisko szefa KPRM Michała Dworczyka. – Wciąż niewątpliwie jest zagrożony dymisją – powiedział współpracownik Kaczyńskiego. – Nad Michałem wisi topór. Dużo zależy od tego, co będzie wynikać z wypływających wciąż e-maili. Rzekomych – dodaje inny.Na miejsce Dworczyka podobno pazurki ostrzyć ma Grzegorz Puda, który dzięki premierowi Morawieckiemu wylądował na fotelu ministra funduszy europejskich i polityki regionalnej.
Wskazując potencjalnych kandydatów do dymisji w ramach "nowej rekonstrukcji", redakcja gazety.pl wymienia także Adama Niedzielskiego. – Jest coraz więcej głosów, że ma swoje wady, a przede wszystkim kompletnie brak mu słuchu społecznego, a umie za to coś palnąć. W momencie obciążenia służby zdrowia jest sprawny, ale ma bardzo technokratyczne podejście – ocenił jeden z polityków PiS.
Czytaj także: