Nie żyje półroczne niemowlę. Do rodzinnej tragedii doszło w Hajnówce na Podlasiu. (zdjęcie ilustracyjne)
Nie żyje półroczne niemowlę. Do rodzinnej tragedii doszło w Hajnówce na Podlasiu. (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Paweł Jakubczyk / Polska Press / East News

Do rodzinnej tragedii doszło 26 października w Hajnówce na Podlasiu. Matka półrocznego dziecka poinformowała policję, że niemowlę spadło z wersalki. Chłopiec niestety nie przeżył. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce.

REKLAMA
Tragedia rozegrała się w domu jednorodzinnym w Hajnówce na Podlasiu. Jak poinformowała "Gazeta Współczesna", niemowlę było pod opieką matki, która miała na chwilę wyjść z domu na podwórko, aby porozmawiać z konkubentem. W tym czasie 6-miesięczny chłopiec został na wersalce.
Podczas jej nieobecności niemowlę prawdopodobnie przemieściło się na łóżku i główką do dołu wpadło w szczelinę przy ścianie. Kiedy matka wróciła, chłopiec nie dawał oznak życia. Wezwała pogotowie, lecz niestety dziecka nie udało się reanimować.
Zgodnie z ustaleniami śledczych, szczelina, do której wpadło dziecko, miała 22 cm szerokości, 78 cm długości i 42 cm głębokości. Prokurator Rejonowy w Hajnówce Jan Andrejczuk przekazał w rozmowie z dziennikarzami, że matka tłumaczyła, iż zawsze wkładała w to miejsce poduszkę. Akurat tego dnia umieściła ją inaczej niż zwykle – pionowo, zamiast poziomo i tym samym, część szczeliny miała pozostać odkryta.
Dziecko nie miało na ciele żadnych śladów wskazujących na kryminalny charakter śmierci. W piątek 29 października ma odbyć się sekcja zwłok. – Tu jest potrzebna wiedza specjalistyczna, a taką posiadają lekarze biegli sądowi z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – wskazał prokurator Andrejczuk.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut