
Matuesz Morawiecki zapewnia, że rząd PiS nie zmierza do polexitu. "Jesteśmy integralną częścią Unii Europejskiej. Unii, która powinna odrzucić język szantażu" – powiedział premier w rozmowie z włoskim dziennikiem "Il Messaggero”. Odniósł się tym samym do konfliktu między jego rządem a Unią dotyczącego praworządności w Polsce, który uznał za "alibi wspólnoty".
REKLAMA
Mateusz Morawiecki w rozmowie z "Il Messaggero” stwierdził, że Unia Europejska mierzy się teraz z wieloma problemami i kryzysem wywołanym pandemią COVID-19, ale spór z rządem PiS stanowi dla wspólnoty "wygodne alibi", by tymi kwestiami się nie zajmować.
Morawiecki o sporze z UE
Przypomnijmy, że w lipcu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że stworzona przez władzę PiS Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w Polsce jest upartyjniona i nakazał zawieszenie jej działalności.Na razie rządzący nie wykonali tego wyroku. Co więcej, Trybunał Julii Przyłęskiej ocenił, że niektóre przepisy Traktatu o UE są niezgodne z polską Konstytucją. Dlatego pod koniec października TSUE zdecydował o nałożeniu kary na rząd PiS. Za każdy dzień zwłoki w zlikwidowaniu Izby, Polska będzie musiała zapłacić milion euro.
Czytaj także: Manowska komentuje kolejną karę dla Polski. "Pobiliśmy własny rekord. To się źle skończy"
"Unia powinna odrzucić język szantażu, wywierania presji i karania tego, kto ma własne zdanie" – stwierdził premier. "Respektuję prawo europejskie, ale to państwa są panami traktatów i to krajowe sądy konstytucyjne ostatecznie decydują w przypadku kolizji norm traktatowych z normami konstytucyjnymi" – przekonuje Morawiecki w wywiadzie.
Premier dodał, że polityka PiS nie przybliża nas do polexitu. "Polska jest i będzie członkiem Unii. Jesteśmy jej integralną częścią” – oznajmił.
"Konflikt z Polską to wygodne alibi"
Według premiera spór z Polską opiera się na "stereotypach i uprzedzeniach, a nie faktach" i "nie jest realnym problemem, z którym powinna mierzyć się Unia", tylko "wygodnym alibi", by nie zajmować się prawdziwym kryzysem."Dopiero zaczynamy proces odbudowy naszych gospodarek po kryzysie wywołanym koniecznością ograniczenia życia gospodarczego. Jeszcze nie ruszyliśmy na dobre z realizacją Funduszu Odbudowy, a na horyzoncie pojawiło się ryzyko kryzysu energetycznego” – oznajmił szef rządu.
Czytaj także: Ambasador Belgii na dywaniku rządu PiS. Poszło o krytykę słów o "trzeciej wojnie światowej"
"Kolejne pokolenia nie mogą być pewne czy zostawimy im w darze lepszą przyszłość" – przyznał. Ostrzegał, że obywatele bardzo odczują wzrost wydatków ze względu na wysokie ceny gazu.
Jako jeszcze jeden problem UE Morawiecki wskazał "szantaż gazowy Rosji" i "kryzys uchodźczy wywołany przez Białoruś". "Na wschodniej granicy UE Polska, Litwa i Łotwa mierzą się każdego dnia z prowokacjami Białorusi i coraz większą falą nielegalnej migracji” – podkreślał premier.
