
"Nie był to tylko błąd Cezarego Gmyza, ani nawet Gmyza i Tomasza Wróblewskiego, który jako naczelny podjął ostateczną decyzję. Był to błąd systemu, niewydolnych redakcyjnych procedur" – tak tekst o trotylu na wraku tupolewa, który skutkował dymisjami w "Rzeczpospolitej", komentuje Jacek Żakowski z "Polityki".
Jacek Żakowski swój komentarz na Polityka.pl opublikował zaraz po tym, jak ogłoszono decyzję o zwolnieniu Cezarego Gmyza i innych dziennikarzy "Rzeczpospolitej". Dziennikarz tygodnika przyczyn całej afery z trotylem w roli głównej doszukuje się głębiej, w systemie medialnym. Żakowski wymienia dwie przyczyny: ogólną i kulturową.
Jacek Żakowski
dziennikarz "Polityki"
Kulturowa przyczyna ma polegać na tym, że "Rzeczpospolita" od lat działa pod "prawicowym, konserwatywnym, patriotycznym szyldem", a jej publicyści starają się wmówić czytelnikom, że Polska opanowana jest przez spisek.
Jacek Żakowski
dziennikarz "Polityki"
Żakowski kończy stwierdzeniem, że wydawcom "Rz" łatwo było zwolnić dziennikarzy, ale zdecydowanie trudniej będzie im obronić tożsamość dziennika.
Cały komentarz na Polityka.pl
