
W świecie mody zawrzało. Nagle gruchnęła wiadomości, że Nicholas Ghesquière – jeden z najciekawszych kreatorów świata – odchodzi z domu mody Balenciaga. Nie wiadomo jeszcze kto zastąpi projektanta. Na razie wszyscy spekulują na temat powodów decyzji.
REKLAMA
Nicholas Ghesquière był dyrektorem artystycznym Balenciagi od 1997 roku. To on wskrzesił podupadający dom mody. Nie tylko przywrócił mu dawny blask, Ghesquière przeprowadził prawdziwą rewolucję. Jego kolekcje ready to wear charakteryzował nowoczesny, awangardowy szyk.
Obok linii pret a porter, Ghesquière stworzyl też linię akcesoriów, które świetnie się sprzedawały. W dużej mierze dzięki nim dom mody znów zaczął zarabiać. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że zaprojektowana przez Ghesquière’a torba City Bag, w dziesięć lat po swojej premierze, wciąż jest bestsellerem.
Dlaczego mimo sukcesów Ghesquière zdecydował się odejść? W kuluarach mówi się, że powodem takiej decyzji była frustracja związana z naciskami koncernu PPR, którego częścią jest Balenciaga, aby nadać marce bardziej komercyjny charakter. Cathy Horyn wspomina, na łamach The New York Times, o nieporozumieniach pomiędzy Ghesquièr’em a prezesem PPR – François-Henri Pinault’em. Frustracja projektanta, jak twierdzą anonimowi informatorzy, narastała już ponoć od roku.
Inna hipoteza mówi, że Ghesquière’owi nie w smak była nieograniczona wolność, jaką dostał nowy dyrektor kreatywny Saint Laurent Paris – Hedi Slimane. Saint Laurent Paris również jest częścią PPR i Ghesquière czuł się osobiście dotknięty, że stosunkowo niedoświadczony Slimane dostaje wolną rękę i przeprowadza w siostrzanej marce rewolucję, zmienia logo i design sklepów.
Nicolas Ghesquière nie potwierdził na razie żadnej z tych hipotez. Nie wiadomo też, ani jakie plany na przyszłość zawodową ma projektant, ani kto zastąpi go na stanowisku dyrektora artystycznego Balenciagi. Można jedynie przypuszczać, że decyzja projektanta odbije się w świecie mody dużym echem.