
Policja zajęła się sprawą chuligańskiego wybryku, do którego doszło w minioną niedzielę w jednym z częstochowskich kościołów. Grupa młodych ludzi wbiegła do świątyni, wrzuciła jaja i uciekła. Po apelu sprawcy sami zgłosili się do księdza. Proboszcz twierdzi, że chciałby zapomnieć o sprawie. Funkcjonariusze jednak nie chcą im tego darować.
