
Eksperci z Ordo Iuris postanowili odnieść się w liście otwartym do śmierci 30-latki z Pszczyny, która zmarła, ponieważ lekarze nie wykonali zabiegu aborcji. Ich zdaniem "zaniechanie podjęcia działań mających na celu ratowanie życia ludzkiego" nie ma nic wspólnego z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku.
Lekarze odmówili przeprowadzenia aborcji. 30-latka zmarła
Jak informowaliśmy w na Temat.pl o tragedii 30-letniej kobiety poinformowała prawniczka rodziny Jolanta Budzowska. Kobieta miała trafić do Szpitala Powiatowego w Pszczynie w 22. tygodniu ciąży. Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu.
Jak relacjonowała dalej mecenas, zgodnie z informacjami przekazywanymi kobiecie przez lekarzy, "przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwości legalnej aborcji".
Oświadczenie Ordo Iuris ws. śmierci 30-latki
Sygnatariusze listu otwartego wyrażają "stanowczy sprzeciw wobec wprowadzania w błąd opinii publicznej co do obowiązującego w naszym kraju stanu prawnego w zakresie odnoszącym się do standardu ochrony życia ludzkiego i warunków dopuszczalności przerywania ciąży".
W oświadczeniu wskazano, że konieczność zapewnienia matce dziecka poczętego, a jeszcze nienarodzonego, szczególnej ochrony w zakresie jej życia i zdrowia wynika z art. 38 oraz art. 68 ust. 3 Konstytucji RP.
Fragment listu otwartego ws. śmierci pacjentki z Pszczyny
"Czasem, pomimo rozwoju medycyny, dochodzi do sytuacji bardzo skomplikowanych, w których pomimo najlepszych wysiłków zespołu medycznego nie udaje się uratować pacjenta. Jeśli jednak w istocie doszło do błędu medycznego, to wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie ma tu nic do rzeczy. Każda ludzka tragedia zasługuje na podejście z właściwym szacunkiem i spokojem" – podkreślił dr Filip Furman, dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Ordo Iuris.
