Po przesłuchaniu dwaj młodzi Afgańczycy zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej.
Po przesłuchaniu dwaj młodzi Afgańczycy zostali przekazani funkcjonariuszom Straży Granicznej. Fot. Dolnośląska Policja

Policjanci z Legnicy w czwartek na autostradzie A4 dokonali niecodziennego zatrzymania – nie żadnego kierowcy, ale… pieszych. Okazali się nimi dwaj młodzi Afgańczycy, którzy szli wzdłuż jezdni w stronę Niemiec. W Polsce znajdowali się nielegalnie.

REKLAMA
Policja w czwartek dostała nietypowe zgłoszenie. Zadzwonił do nich jeden z kierowców, który podczas podróżowania przez autostradę A4 w kierunku Legnicy, zauważył, że poboczem szło dwóch mężczyzn. Było to dla nich bardzo niebezpieczne, dlatego funkcjonariusze ruszyli w ich ślad.

Afgańczycy chcieli dojść... do Niemiec

Pieszych zatrzymano blisko węzła Szymanowice, kiedy po raz kolejny próbowali podczas swojego marszu złapać "podwózkę". – Podczas interwencji okazało się, iż piesi są imigrantami z krajów Bliskiego Wschodu i przebywają nielegalnie na terenie Polski – podała rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, asp. szt. Monika Kaleta.
Jak się okazało, byli to Afgańczycy, którzy chcieli się dostać do Niemiec. Wyszli z założenia, że jeśli po drodze nie złapią "stopa", to w końcu dotrą do granicy na pieszo. Co ciekawe, mężczyźni trafili do Polski z Serbii. Przewiózł ich tam kierowca ciężarówki z Turcji.
Dwóch młodych migrantów z Afganistanu zostało już przesłuchany. Potem policjanci przekazali młodych mężczyzn funkcjonariuszom Straży Granicznej.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut