Komisja Europejska zaproponowała 25 milionów euro na ochronę granicy z Białorusią w unijnym budżecie na przyszły rok.
Komisja Europejska zaproponowała 25 milionów euro na ochronę granicy z Białorusią w unijnym budżecie na przyszły rok. Fot. Pool AP/Associated Press/East News

Z informacji korespondentki Polskiego Radia wynika, że Komisja Europejska zaproponowała 25 milionów euro na ochronę granicy z Białorusią w unijnym budżecie na przyszły rok. "Pieniądze nie na mur i bariery, ale na systemy nadzoru i sprzętu, kamery termowizyjne czy drony" – napisała na Twitterze Beata Płomecka.

REKLAMA
"KE proponuje 25 mln euro na ochronę granicy z Białorusią w unijnym budżecie na 2022. Dziś negocjacje z krajami i PE. Pieniądze nie na mur/bariery, ale na systemy nadzoru i sprzętu, kamery termowizyjne czy drony" – poinformowała w piątek rano na Twitterze Beata Płomecka.

Negocjacje przedstawicieli Komisji, państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego dotyczące kształtu przyszłorocznego budżetu odbywają się dzisiaj, 12 listopada. Z relacji Beaty Płomeckiej wynika, że kiedy szefowa Komisji odrzuciła możliwość unijnego dofinansowania, ostro zareagowali kanclerz Austrii i premier Danii. Politycy mieli mówić, że są to pieniądze europejskich podatników i Komisja ma obowiązek zabezpieczyć granicę.
Jak dowiedziała się dziennikarka, jeśli chodzi unijne dofinansowanie budowy bariery na granicy zewnętrznej, to pojawiły się różnice zdań w tej sprawie. Komisja Europejska uważa bowiem, że jest to niemożliwe. Szef Rady Europejskiej z kolei miał powiedzieć, że kwestia wciąż jest otwarta.

Kryzys migracyjny na granicy z Białorusią

Kryzys na granicach Białorusi z krajami Unii Europejskiej: Polską, Litwą i Łotwą trwa od sierpnia. Od 2 września w związku ze zwiększoną presją migracyjną wprowadzono u nas w okolicach przygranicznych stan wyjątkowy, który obejmuje 183 miejscowości województw podlaskiego i lubelskiego. Na granicy ma też do połowy 2022 roku zostać postawiona zapora. Szacowany koszt budowy planowanej bariery to 1 mld 615 mln złotych.
W ocenie polskiego rządu i części państw zachodnich presja migracyjna ma być efektem wojny hybrydowej prowadzonej przez władze Białorusi, które sprowadzają na terytorium swojego kraju imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, a następnie ułatwiają im przedostanie się na granicę m.in. z Polską. Działania te mają być odpowiedzią reżimu Łukaszenki na sankcje nałożone na Białoruś przez UE.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut