Iga Świątek nie zagra w półfinale turnieju w Guadalajarze, choć stoczyła znakomity bój z Aryną Sabalenką
Iga Świątek nie zagra w półfinale turnieju w Guadalajarze, choć stoczyła znakomity bój z Aryną Sabalenką Fot. ULISES RUIZ/AFP/East News

Iga Świątek przegrała z Aryną Sabalenką z Białorusi 6:2, 2:6, 5:7 w meczu grupy Chichén Itzá turnieju WTA Finals i nie zagra w półfinale turnieju mistrzyń. Nasza znakomita 20-latka bardzo dobrze rozpoczęła mecz, ale później inicjatywę przejęła rywalka i to ona wciąż ma szansę, by bić się o końcowy triumf w turnieju.

REKLAMA
Iga Świątek turniej w Guadalajarze rozpoczęła od porażki z Marią Sakkari 2:6, 4:6 i wielkich problemów na korcie, których chyba nikt się nie spodziewał. Presja i wielkie oczekiwania zrobiły swoje, ale nasza znakomita 20-laka pokonała demony i wyszła na kort nastawiona wojowniczo. Tylko zwycięstwo z Białorusinką Aryną Sabalenką dawało jej szansę pozostania w turnieju.
W pierwszej partii Polka zaskoczyła wiceliderkę rankingu WTA, trafiała i dyktowała warunki na korcie i od stanu 2:2 była nie do zatrzymania. Niestety rywalka, z którą Polka mierzyła się po raz pierwszy w karierze, odrodziła się w secie numer dwa, a po meczu raszynianka powie, że być może pozwoliła jej na zbyt wiele. Aryna Sabalenka też walczyła o życie, bo przegrała z Paulą Badosą swój pierwszy mecz 4:6, 0:6.

Tym razem to Białorusinka przy stanie 2:2 wrzuciła wyższy bieg i przełamała dwa razy naszą faworytkę, by wygrać seta 6:2. Czekała nas zatem partia trzecia i walka o wszystko. W niej remis utrzymywał się do stanu 5:5, a wtedy po twardej walce breaka zgarnęła Aryna Sabalenka, która chwilę później zakończyła spotkanie. Iga Świątek już na pewno nie zagra w półfinale w Guadalajarze.

"Na korcie zawsze można zrobić coś lepiej. Pokonałam swoje wątpliwości oraz stres, który towarzyszył mi właściwie od początku turnieju, gdy wyszłam na mecz przeciwko Marii Sakkari. Te przeżycia nie są najłatwiejsze" – mówiła po meczu nasza znakomita 20-latka, która po raz pierwszy w karierze zagrała w turnieju mistrzyń. Przed nią jeszcze jeden mecz w Guadalajarze, rewanż za igrzyska w Tokio z Paulą Badosą.

Hiszpanka do tej pory gra w Meksyku znakomicie, wygrała z Aryną Sabalenką 6:0, 6:4 i Marią Sakkari 7:6, 6:4 i jest blisko pierwszej lokaty w grupie Chichén Itzá. Zajmie ją, jeśli pokona Igę Świątek. Dla naszej zawodniczki ten mecz to okazja na wyższą premię finansową oraz więcej rankingowych punktów. Obie zmierzą się w poniedziałek o godzinie 21:00 czasu polskiego.
Wynik meczu grupy Chichén Itzá WTA Finals:
Aryna Sabalenka (Białoruś) - Iga Świątek (Polska) 2:6, 6:2, 7:5
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut