Szwajcar Roger Federer po raz ostatni na korcie zaprezentował się podczas tegorocznego Wimbledonu.
Szwajcar Roger Federer po raz ostatni na korcie zaprezentował się podczas tegorocznego Wimbledonu. Fot. AP/Associated Press/East News

Jeden z trójki najlepszych tenisistów współczesnego tenisa, Roger Federer, powoli wraca do zdrowia. 40-letni Szwajcar przeszedł skomplikowaną operację, która już na pewno wyklucza legendarnego zawodnika ze startu w nowym sezonie. Federer ma wrócić na kort w połowie 2022 roku. Ale czy wróci?

REKLAMA
Roger Federer to tenisowy król, który jako pierwszy z żelaznej trójki - obok Novaka Djokovicia oraz Rafaela Nadala - wdrapał się na światowy szczyt. Każdy z wymienionych w swojej karierze sięgnął równo po 20 zwycięstw w turniejach wielkoszlemowych. Licznik się jednak zatrzymał i żaden z tercetu nie może aktualnie zdobyć upragnionego sukcesu numer 21.
Najbliżej jest Djoković, który ma... najmniej problemów zdrowotnych w ostatnich kilkunastu miesiącach. Zarówno Nadal i Federer musieli przedwcześnie zakończyć sezon, przegrywając z urazami. Choć w ich przypadku to bardziej świadomość własnego organizmu i podejmowanie kroków, mających na celu powrót do pełnej sprawności.
Federer zakończył sezon po porażce w Wimbledonie. Szwajcar przegrał w swoim ostatnim meczu przed przerwą z Hubertem Hurkaczem. Federer jest w połowie listopada sklasyfikowany na 16. miejscu w rankingu ATP.
Co dalej z 40-letnim tenisistą? Wydaje się, że jego szansa na powrót jest obecnie trudna do jednoznacznego określenia. Szwajcar jest już po skomplikowanej operacji kolana, wkrótce rozpocznie proces rehabilitacji. Wygląda na to, że jego przerwa od gry w turniejach potrwa minimum rok.
Federer tym samym opuści dwa wielkoszlemowe klasyki – styczniowy Australian Open oraz rozgrywany na kortach ceglanych we Francji, Roland Garros. Pod znakiem zapytania stoi również obecność Szwajcara na Wimbledonie.
– Moją ambicją jest po raz ostatni zobaczyć, do czego jestem zdolny. Chciałbym też móc pożegnać się po swojemu i na korcie tenisowym. Postawmy sprawę jasno, moje życie się nie rozpadnie, jeśli nie zagram ponownie w finale Wielkiego Szlema. Ale powrót do marzeń byłby ostatecznym marzeniem. I faktycznie nadal w to wierzę. Wierzę w tego rodzaju cuda – przyznał Federer dla szwajcarskiego "Le Matin".
Zdaniem lekarzy Szwajcar w styczniu będzie mógł rozpocząć lekkie treningi, skupione w głównej mierze na obudowie formy fizycznej. Co do wizyt na korcie i trenowania już typowo pod kątem tenisa, mowa o marcu-kwietniu.
Federer jako profesjonalny zawodnik gra od 1998 roku. Hubert Hurkacz wielokrotnie podkreślał, że Szwajcar jest jego sportowym idolem.
"Fedex" ostatni tytuł wielkoszlemowy zdobył przed trzema laty podczas Australian Open. W finale Szwajcar pokonał Marina Cilicia w pięciu setach.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut