Andrzej Urny
Nie żyje Andrzej Urny. Fot. You Tube / silesiansound1969

Nie żyje Andrzej Urny. Był gitarzystą "Dżemu" i "Perfectu". Ma na swoim koncie także współpracę z Urszulą Sipińską. Muzyk współtworzył słynne utwory takie jak "Whisky" i "Paw". Zmarł mając 63 lata.

REKLAMA

Nie żyje Andrzej Urny

Informację o śmierci Andrzeja Urnego potwierdziła jego żona dla portalu TVN24.pl. Artysta odszedł 18 listopada 2021 roku. Był wybitnym polskim gitarzystą. Jego życie zawodowe wypełniało też komponowanie i tworzenie aranżacji. Oprócz tego był producentem muzycznym.
Swoją przygodę z gitarą zaczynał w klubie "Kwadraty" w katowickiej Ligocie. Pod koniec lat 70. grał z Janem Janowskim w bluesowej grupie Irjan. Początek jego współpracy z zespołem Dżem przypadł na rok 1980.
Dołożył swoją cegiełkę do kompozycji muzycznych "Whisky" i "Paw", które stały się wielkimi hitami. Z tą kultową formacją działał jedynie przez rok. Potem występował i nagrywał z Perfectem (w latach 1982-1987 oraz 1993-1994).
Urny grał również w grupach Svora (1984), Woo Boo Doo (1984-1985), Young Power (1986-1987), Chuligani (1987-1989), Czarne Komety z Południa (1992-1993), Kyks-Urny-Kawa-Skolik (2001) i Okitoki (2002).
Współpracował z wieloma polskimi gwiazdami, między innymi z Urszulą Sipińską, Martyną Jakubowicz, Włodzimierzem Kiniorskim czy Józefem Skrzekiem.
Pochodził z Rudy Śląskiej. Za kilka dni obchodziłby swoje 64. urodziny. Jego koledzy z branży opublikowali pożegnalny post na Facebooku.
"Z takimi informacjami nie możemy się pogodzić... Andrzej Ryszka przekazał nam właśnie informację, że w wieku 64 lat odszedł Andrzej Urny... Wspaniały człowiek, rewelacyjny gitarzysta, muzyk takich zespołów jak Perfect, Zespół Dżem, Svora, Woo Boo Doo, czy Czarne Komety z Południa... Ostatni z trójki "Czarnych Kapeluszy"' – czytamy w publikacji na profilu "Szlak Śląskiego Bluesa".
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut