
Paulina Młynarska skomentowała ostatnio serial Netflixa "Sprzątaczka", który opowiada m.in. o przemocy wobec kobiet. Po tym wpisie wiele osób wysłało jej życzenia śmierci. Jak twierdzi Młynarska, wiadomości tego typu dostała jedynie od mężczyzn.
REKLAMA
Paulina Młynarska skomentowała serial "Sprzątaczka"
Paulina Młynarska w swoich wpisach na Facebooku często zahacza o tematykę społeczną. Jakiś czas temu broniła posta na Instagramie Barbary Kurdej-Szatan, czym podzieliła swoich obserwatorów.Ostatnio Młynarska udostępniła na Facebooku felieton "To jest przemoc", w którym odniosła się do przemocy wobec kobiet ukazanej w serialu Netflixa "Sprzątaczka". "Kiedy chodzicie po domu jak gradowa chmura, rozsiewając wokół bierną agresję i terroryzując nią domowników, to jest przemoc. Kiedy podk***wieni podnosicie głos, wyzłośliwiacie się (...) to jest przemoc" – wyliczała wówczas Młynarska.
Młynarska dostała groźby karalne
Biorąc pod uwagę, jakie wiadomości otrzymała publicystka, jej felieton nie przypadł do gustu mężczyznom z Polski."(...) z mojego szczęśliwego kraju pełnego empatii i równości, płyną do mnie hardcorowe groźby karalne. Płyną do mnie wyroki śmierci ze strony, och, jakie to niespodziewane, aż niewiarygodne (!!!) ; czy to w ogóle możliwe? Oczy przecieram ze zdumienia; ze strony ...mężczyzn!" – napisała Młynarska.
Kontynuując wypowiedź, Młynarska zaznaczyła, że podobnych wiadomości nigdy nie otrzymuje od kobiet.
Odkąd pamiętam, jakoś nigdy nie dostałam groźby karalnej ze strony wkurzonej czytelniczki. Były i są bardzo niefajne, często podłe, wredne komentarze, ale nie życzenia śmierci i zapowiedzi powieszenia, rozstrzelania, a wcześniej, oczywiście zgwałcenia, najlepiej ostrym narzędziem.
"Nie, zaiste w moim starym kraju, mężczyźni nie mają żadnego problemu z pogardą i agresją wobec kobiet. Miłego dnia i pamiętajcie, że ogarnąć skąd przychodzą niby anonimowe wiadomości nie jest aż tak trudno" – dodała na koniec.
Czytaj także: