Paweł Fajdek i jego wybranka Sandra Cichocka zainscenizowali ślub na Stadionie Śląskim
Paweł Fajdek i jego wybranka Sandra Cichocka zainscenizowali ślub na Stadionie Śląskim Fot. Stadion Śląski

Paweł Fajdek i jego wybranka Sandra Cichocka wzięli ślub, a później zainscenizowali całą ceremonię na Stadionie Śląskim w Chorzowie, by spełnić swoje marzenie. Media najpierw rozgrzały do czerwoności zdjęcia z uroczystości, a później informacja o tym, że to była tylko improwizowana uroczystość. "Nie muszę się nikomu tłumaczyć z tego jak wygląda moje życie" – odniósł się do pogłosek młociarz.

REKLAMA
Paweł Fajdek wziął ślub i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zamieszanie, które wywołał wpis w social mediach Stadionu Śląskiego. Zarządzający obiektem przekazali, że odbył się pierwszy w historii Kotła Czarownic ślub i zamieścili kilka zdjęć z ceremonii. W sieci wpis stał się hitem, po czym młociarz... zdementował informacje o ślubie.

"Paweł Fajdek oraz Sandra Cichocka zostali pierwszą młodą parą, która wypowiedziała słynne "tak" na arenie głównej obiektu! Ambasadorowi Stadionu Śląskiego oraz jego wybrance życzymy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!" – czytamy na profilu Stadionu Śląskiego. "Gazeta Wyborcza" szybko ustaliła, że to nie był prawdziwy ślub, a tylko... inscenizacja. Dlaczego? Bo prawdziwy odbył się już wcześniej.
Wreszcie głos zabrał sam młociarz, brązowy medalista olimpijski z Tokio, który miał już dość informacyjnego chaosu ws. swojego ślubu. Paweł Fajdek na Facebooku opisał całą sytuacjęi przyznał, że swoją ukochaną poślubił kilka dni wcześniej, a w niedzielę tylko powtórzono uroczystość w wyjątkowych okolicznościach i na wyjątkowym obiekcie.
"Mając na uwadze swój sentyment do Stadionu Śląskiego i magię tego miejsca oraz marzenia z dzieciństwa postanowiłem powtórzyć tę ceremonię w niedzielę oraz odbyć uroczystość w większym gronie bliskich mi osób na jego terenie" – napisał nasz lekkoatleta, wyraźnie już poirytowany zamieszaniem wokół swojej osoby.

Jak sam dodał, nie chciał rozgłosu, bo szanuje swoją prywatność. "Wydaje mi się, że nie muszę się nikomu tłumaczyć z tego jak wygląda moje życie prywatne, a zarzucanie komukolwiek kłamstwa czy manipulacji jest bezczelne i chamskie" – ostro zripostował krytyczne głosy mistrz świata i jeden z najlepszych młociarzy w historii.
My się cieszymy ze szczęścia naszego bohatera i młodej parze życzmy wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Choćby wiodła po bieżni czy też rzutni Stadionu Śląskiego.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut