Na miejsce przyjechała straż pożarna, policja i patrol saperski.
Na miejsce przyjechała straż pożarna, policja i patrol saperski. Fot. zdjęcie poglądowe / NewLubuski / East News

W jednym z liceów w Radzyminie w powiecie wołomińskim dokonano niecodziennego odkrycia. W szatni znaleziono… pocisk, prawdopodobnie z czasów II wojny światowej. Trzeba było ewakuować ponad 400 osób. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że pocisk przyniósł ze sobą… uczeń.

REKLAMA
Do Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Radzyminie wysłano w poniedziałek sześć zastępów straży pożarnej oraz patrol saperów, bowiem w szkolnej szatni znaleziono pocisk wojenny. Ewakuowano 385 uczniów oraz 30 nauczycieli. Nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Uczeń przyniósł do liceum w Radzyminie pocisk

– Mamy ewakuację uczniów oraz pracowników szkoły. Czekamy na przyjazd funkcjonariuszy ze specjalnej grupy pirotechnicznej, która sprawdzi, czy mamy do czynienia z prawdziwym pociskiem, czy jego atrapą – stwierdził wcześniej podczas rozmowy z reporterem TVN 24 oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołominie, Tomasz Sitek.
Teraz na miejscu pracują funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie, do których mają dołączyć wojskowi saperzy. Policjanci wstępnie ustalili, że to granat moździerzowy, który prawdopodobnie pochodzi z czasów II wojny światowej.
– Żeby mieć jednak pewność, muszą to obejrzeć specjaliści. Potem ten pocisk zostanie wywieziemy z terenu szkoły. Najważniejsze jest teraz, żeby zrobić to szybko i żeby nie stanowił on zagrożenia dla osób i mienia – opowiedział o następnych krokach rzecznik KPP w Wołominie.
Jak poinformował, wszystko wskazuje na to, że pocisk przyniósł ze sobą 16-letni uczeń tej szkoły. –Będziemy wyjaśniać w jaki sposób wszedł w posiadanie niebezpiecznego przedmiotu. Teraz chłopak jest w naszej dyspozycji, wykonujemy z nim czynności – tłumaczył w rozmowie z TVN 24 Sitek.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut