
Prezydencki minister Paweł Mucha zapewnił, że Andrzej Duda wiedział o kontrowersjach wokół Łukasza Mejzy i nie był obojętny wobec medialnych publikacji na ten temat. Prezydent nie lekceważył tych doniesień medialnych — powiedział Paweł Mucha w programie "Onet Opinie".
REKLAMA
Paweł Mucha nie chciał komentować wypowiedzi Łukasza Mejzy podczas jego konferencji prasowej. Mejza odniósł się do głośnych medialnych publikacji na swój temat. Poinformował, że przygotował kilkadziesiąt pozwów w związku z naruszeniem dóbr osobistych.
– Oczekujemy, że ta sprawa będzie wyjaśniona (...) Jeżeli będą jakieś oficjalne wypowiedzi, czy komunikaty Kancelarii Prezydenta, to będziemy wtedy informować. Prezydent nie lekceważył tych doniesień medialnych i mówił o tym, że powinno to być wyjaśnione – skomentował dla Onetu Paweł Mucha.
Co powiedział Mejza na konferencji prasowej?
Wiceminister sportu Łukasz Mejza wypowiedział się w tej sprawie po raz pierwszy po ponad dwóch tygodniach od publikacji informacji w tej sprawie.– Mamy do czynienia z największym atakiem politycznym po 1989 roku. Atakiem na Zjednoczoną Prawicę i większość rządową – przekonywał polityk Partii Republikańskiej.Na konferencji wystąpił także Tomasz Guzowski, który wspólnie z Mejzą założył firmę medyczną. Opisał, że choruje na nieuleczalną chorobę genetyczną i skorzystał z terapii, która, jak twierdził, przyniosła efekty. W pewnym momencie wstał z wózka inwalidzkiego, a zdjęcia z tego momentu już na zawsze staną się zapewne symbolem tej konferencji.
Komentarze po konferencji Mejzy
Konferencję Mejzy komentowali politycy zarówno obozu rządzącego, jak i opozycji. Sprawę ocenił między innymi wicemarszałek Sejmu i szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki. Jak się wyraził, nie oglądał konferencji Mejzy, ale czeka na informację służb specjalnych w sprawie wiceministra sportu.Czytaj także: "Czy to pokaz jakiegoś znachora?". Dosadne komentarze po kuriozalnej konferencji Mejzy
Dziennikarze pytali Terleckiego, czy nie czuje obrzydzenia w związku z tym, że Zjednoczona Prawica ma polityków takich jak Mejza. – Życie jest brutalne. Różni posłowie trafiają do Sejmu – skomentował Terlecki.
Sprawę oceniali też parlamentarzyści Kolicji Obywatelskiej. "Bezwstyd. Być może największy od 89 roku" – napisała Barbara Nowacka.
"Przepraszam. Co my oglądamy? Czy to jest pokaz jakiegoś znachora, czy po prostu oglądamy tłumaczenia oszusta?…" – dodał Cezary Tomczyk.
Sprawa Łukasza Mejzy
Wirtualna Polska napisała pod koniec listopada, że Łukasz Mejza w przeszłości założył firmę medyczną, która miała specjalizować się w kosztownym leczeniu chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona.Łukasz Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanej przez firmę terapii, które jednak w Polsce i na świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. WP twierdzi, że interes Mejzy okazał się klęską. Firma pozostawiła jednak po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.
Czytaj także: Sondaż: Polacy jednoznacznie o dymisji Łukasza Mejzy
Łukasz Mejza został oskarżony przez Roberta Gwiazdowskiego o fałszowanie podpisów poparcia komitetu Polska Fair Play w wyborach do europarlamentu. Skutkiem miało być zarejestrowanie list w 6 z 13 okręgów wyborczych.
Równolegle Cezary Tomczyk z PO zarzucił wiceministrowi szantażowanie Zbigniewa Ajchlera. Poseł miał otrzymać propozycję wspierania Jarosława Kaczyńskiego w zamian za dostęp do eksperymentalnej terapii na chorobę Parkinsona.
Łukasz Mejza jest posłem od marca 2021 roku. Objął mandat po zmarłej posłance KP-PSL Jolancie Fedak. Pozostawał posłem niezrzeszonym. Od października jest wiceministrem sportu. Objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej Adama Bielana, która od niedawna wchodzi w skład Zjednoczonej Prawicy.
