
Warszawska Legia może jeszcze uratować sezon 2021/2022 i zapewnić sobie miejsce w Lidze Europy wiosną. By tego dokonać, musi wygrać ostatni mecz fazy grupowej ze Spartakiem Moskwa, którego pokonała już w Rosji (1:0). Tylko taki wynik da Wojskowym awans i szansę na zainkasowanie premii od UEFA. Szykują się wielkie emocje, początek o godzinie 18:45.
REKLAMA
Po dwóch meczach fazy grupowej Ligi Europy Legia Warszawa była rewelacją rozgrywek, liderem grupy C i miała na koncie dwa wygrane spotkania, oba bez straty gola. Zaczęło się 15 września w Moskwie, gdzie mistrzowie Polski pokonali Spartaka 1:0 po bramce Lirima Kastratiego w doliczonym czasie gry. Później w stolicy 0:1 przegrało Leicester City, wszystko szło jak po maśle.
Dwa mecze z SSC Napoli wypadły już na okres głębokiego kryzysu drużyny, choć w obu mistrzowie Polski długo stawiali się liderującym w Serie A rywalom. Oba przegrali, 0:3 oraz 1:4. A ostatnio na King Power Stadium Lisy z Leciester od początku nie zostawiły złudzeń naszej drużynie, wygrały 3:1 i są liderem grupy. Wyniki ułożyły się jednak w ten sposób, że każda z czterech drużyn wciąż może mieć awans.
Sytuacja jest dość oczywista, Lega gości w czwartek Spartaka, Napoli podejmować będzie Leicester. Zwycięzcy mają awans, pokonani będą musieli się obejść smakiem. Choć trzecia drużyna naszej grupy dostanie jeszcze na wiosnę szansę rywalizacji w 1/16 finału Ligi Konferencji, gdzie będzie faworytem. Warszawianie muszą więc zacisnąć zęby, zapomnieć o kryzysie i pokonać Rosjan przed własną publicznością.
Spartak również zawodzi w sezonie 2021/2022, zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w Premier Lidze, a przecież drużyna Rui Vitorii miała bić się o ligowe podium. Puchary mają być dla Rosjan okazją, by się odkuć po niepowodzeniach w lidze. Do Warszawy zespół przyjechał bez kontuzjowanych Jordana Larssona i Ezequiela Ponce oraz zawieszonego Aleksandra Sobolewa. I to jest dobra wiadomość dla Legii.
"Ten mecz jest niezwykle istotny z perspektywy finansowej i dalszego rozwoju klubu. W lidze nie idzie nam najlepiej, chcemy odwrócić tę kartę i wygrać czwartkowe spotkanie, a także odnieść sukces w Pucharze Polski. Myślę, że mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że czeka nas najważniejszy mecz" – uważa trener Marek Gołębiewski, który zapowiedział przed spotkaniem ofensywę i walkę o wygraną.
Jak przyznał, Legia do meczu przystąpi osłabiona brakiem Filipa Mladenovicia, wracają jednak Lirim Kastrati, Rafael Lopes i Mattias Johansson. Mistrzów Polski czeka ciężki bój, ale już w Moskwie pokazali, że nie są na straconej pozycji. A jeśli im się uda, klub zainkasuje dodatkowo 630 tysięcy euro za zwycięstwo oraz 550 tysięcy euro za awans do fazy pucharowej. Początek starcia Legia - Spartak o godzinie 18:45.
