
Zbigniew Boniek na początku stycznia 2021 roku zatrudniał na stanowisko selekcjonera Biało-Czerwonych trenera Paulo Sousę. Teraz "Zibi" nie ukrywa swojego rozczarowania postawą Portugalczyka, który zdecydował się zmienić swoje miejsce pracy. Były prezes PZPN szczerze określił zachowanie selekcjonera Polaków.
REKLAMA
Zbigniew Boniek na początku 2021 roku postawił wszystko na jedną kartę. Choć Biało-Czerwoni awansowali na mistrzostwa Europy, zdecydował się zwolnić dotychczasowego selekcjonera, Jerzego Brzęczka. Miejsce polskiego trenera zajął autorski pomysł "Zibiego", Portugalczyk Paulo Sousa.
Trudno było przewidywać, jak potoczą się losy kadry pod wodzą nowego, zagranicznego szkoleniowca. Sousa miał średniej wartości CV trenerskie, mając za sobą kilka klubów - m.in. we włoskiej Serie A czy w wydaniu angielskim.
Okazało się jednak, że potwierdziła się ta gorsza strona kariery Sousy. Tj. brak przywiązania do miejsc, w których pracuje. W przypadku Biało-Czerwonych Portugalczyk wytrzymał od stycznia do grudnia 2021 roku. Ostatecznie romansując ostatnie kilka tygodni z potencjalnymi, nowymi pracodawcami. Wybór padł na brazylijskie Flamengo, z którym Portugalczyk podobno porozumiał się jeszcze przed oficjalną informacją o rozstaniu pod adresem Polskiego Związku Piłki Nożnej.
W okresie kadencji selekcjonera Sousy doszło do zmiany na stanowisku szefa polskiej piłki. Bońka zastąpił Cezary Kulesza, który nie był wielkim zwolennikiem trenerskiego talentu Portugalczyka. A przynajmniej dużo mniejszym niż w przypadku swojego poprzednika na fotelu szefa PZPN.
Ostatecznie drogi obu panów rozejdą się w ciągu najbliższych kilkunastu godzin. Kulesza zadba o dobro PZPN, Sousie zależy za to na sprawnym rozstaniu.
– Dziś zostałem poinformowany przez Paulo Sousę, że chce rozwiązać za porozumieniem stron kontrakt z PZPN z powodu oferty z innego klubu. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, niezgodne z wcześniejszymi deklaracjami trenera. Dlatego stanowczo odmówiłem – napisał obecny szef polskiego futbolu na Twitterze w niedzielę.
A co na takie zachowanie człowieka, którego zatrudniał przyznał Boniek? Były prezes PZPN, obecnie będący m.in. wiceprezydentem UEFA - początkowo był dosyć ostrożny w opiniach na swoim koncie na Twitterze.
– Bez Sousy tez polska piłka sobie poradzi, nie ma co płakać. Z niewolnika nie ma... Niestety wielu postąpiłoby podobnie… wykonuje piękny, ulubiony zawód i dają mi jeszcze 5 razy więcej… Taka dzisiejsza rzeczywistość… smutne ale prawdziwe – napisał Boniek.
Dzień później był już jednak mniej powściągliwy w ocenie zachowania selekcjonera, który zostawił Biało-Czerwonych na trzy miesiące przed barażami o prawo gry na MŚ 2022.
– Paulo Sousa stawiając pieniądze przed przyzwoitością czy zasadami stracił chyba wszystko w naszej rzeczywistości. Uważam jednak ze teraz zadziała wkur…. całej grupy i szanse w barażach się zwiększą. Nowy Prezes niech zrobi dobry wybór ( trzymam kciuki) i gramy dalej – przyznał "Zibi" w poniedziałek.
Boniek był również gościem Romana Kołtonia w "Prawdzie Futbolu". W niedzielnym programie na żywo na YouTube były prezes PZPN był rozgoryczony sytuacją.
– Wszyscy czujemy się strasznie źle. Bo klimat był taki, że wszystko jest dobrze. Okazało się, że to była hipokryzja – analizował Boniek.
