
To nie pierwszy raz, gdy przeciwnicy szczepień kierują swój gniew w stronę wirusologów. Prof. Simon już wcześniej skarżył się na groźby śmierci, dostał nawet ochronę. Tym razem atak został skierowany na wnuki.
REKLAMA
Prof. Krzysztof Simon jest kierownikiem Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i jednym z najbardziej znanych wirusologów. Wypowiada się stanowczo na temat szczepień i ludzi, którzy negują ich zasadność. Przez co jest narażony na duży hejt w sieci. Jesienią otrzymał nawet ochronę, prof. Simon oznajmił, że miał "groźby pięciu wyroków śmierci".
Ostatnio ujawnił, że grożono śmiercią nawet jego dzieciom i wnukom.
Pisali, że chcą poderżnąć gardło moim wnukom.
– Był gentleman, który powiedział, że porwie i zabije mi syna, jeśli mój tata się nie powiesi. To zostało zgłoszone - przekazał w rozmowie z "Super Expressem" syn lekarza, Robert Simon.
– To szkodniki i łajdaki, którzy działają na szkodę Polaków przez to, że nie przestrzegają zasad bezpieczeństwa sanitarnego – skomentował sytuację prof. Simon.
Atak antyszczepionkowców
Wirusolog przyznaje, że pogróżki nasiliły się wraz ze szczepionkami przeciwko COVID-19. Prof. Simon o tego typu groźbach informował m.in. przed zeszłorocznymi świętami. W marcu 2021 r. zapewniał, że "powoli przywykł" do takich anonimów.Prokuratura umorzyła zgłoszenie ws. gróźb. W sierpniu policja, badając sprawę, trafiła na serwer w Chile, który hejterzy wykorzystywali, aby ukryć swoją tożsamość.
Nie udało jeszcze ustalić się autorów pogróżek skierowanych do dzieci i wnuków lekarz.a
– Antyszczepionkowcy są anonimowi, dlatego ciężko z nimi cokolwiek zrobić – podkreślił prof. Simon.
– Antyszczepionkowcy są anonimowi, dlatego ciężko z nimi cokolwiek zrobić – podkreślił prof. Simon.
Zaznaczał również, że agresja kierowana jest w stronę innych medyków, m.in. członków Rady Medycznej przy premierze. Ochronę policji dostał też m.in. dr Tomasz Karauda z oddziału chorób płuc Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi. Jak tłumaczył lekarz, kiedy otrzymuje hejterskie wpisy "informuje nadawcę, że zgłasza sprawę, a wtedy adresaci często przepraszają i wycofują się ze swoich słów".