Do aresztu trafili zarówno sprawcy pobicia, jak i sam poszkodowany. Okazało się bowiem, że był poszukiwany przez policję.
Do aresztu trafili zarówno sprawcy pobicia, jak i sam poszkodowany. Okazało się bowiem, że był poszukiwany przez policję. Fot. Marek Bazak / East News

Pewien 31-latek z Hrubieszowa romansował w tym samym czasie z trzema kobietami. Skończyło się to dla niego bardzo boleśnie, ponieważ powzięły one na nim dotkliwą zemstę. Teraz wszystkie trzy urażone dziewczyny zostały oskarżone o udział w rozboju. Aresztowany został też pobity "amant", który jak się okazało, był poszukiwany przez policję.

REKLAMA
  • Romansowanie jednocześnie z kilkoma osobami i ukrywanie tego przed nimi może skończyć się źle
  • Przekonał się o tym pewien 31-latek z Hrubieszowa, który został pobity przez trzy urażone kobiety i 25-letniego mężczyznę, który im pomagał
  • Cała czwórka będzie odpowiadała przed sądem za udział w rozboju. Do aresztu trafił też pobity 31-latek, ponieważ unikał on odbycia kary pozbawienia wolności, na którą skazał go wcześniej sąd w innej sprawie

  • Jak informuje lokalny portal supertydzien.pl, zeszłym tygodniu zakończyło się prokuratorskie śledztwo dotyczące rozboju, który miał miejsce w nocy z 6 na 7 lipca tego roku w Chełmie w województwie lubelskim. Wtedy doszło do pobicia 31-letniego mieszkańca Hrubieszowa. Mężczyzna został również okradziony.

    31-latek spotykał się z trzema kobietami naraz. Postanowiły dać mu nauczkę

    Pobicie miało być formą kary za to, że 31-latek romansował w tym samym czasie z pewną dziewczyną i jej dwiema koleżankami. Gdy wszystkie dowiedziały się, że były oszukiwane, to jedna z nich wpadła na pomysł, by zemścić się na mężczyźnie. Na wzięcie udziału w jej planie przystały zarówno dwie pozostałe dziewczyny, jak i 25-letni znajomy "amanta", z którym był on skłócony.
    Pod pretekstem spotkania inicjatorka planu zwabiła 31-latka w nocy pod supermarket na ul. Kolejowej w Chełmie. Potem zaproponowała krótki spacer, który doprowadził ich do pozostałych dwóch kobiet i 25-letniego kolegi, którzy ukrywali się w pobliżu. 31-latek zrozumiał, że czekają go kłopoty. Zaczął uciekać, jednak szybko został złapany.
    Napastnicy dotkliwie go pobili, kopali go po całym ciele. Potem zabrali mu jeszcze telefon komórkowy i szybko uciekli z miejsca zdarzenia. Wtedy sam poszkodowany zadzwonił po policję.
    Funkcjonariusze szybko namierzyli samochód, którym podróżowali 25-latek i 34-letnia kobieta. W aucie znaleziono nie tylko skradziony telefon, ale też marihuanę. Oboje zostali aresztowani, a sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował się użyć wobec nich środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu. Niedługo później złapano pozostałe dwie kobiety. Trafiły pod dozór policji. Teraz cała czwórka usłyszała już zarzut udziału w rozboju.
    Jak się jednak okazało, nie był to koniec zatrzymań. Aresztowany został również pobity 31-latek. Wszystko dlatego, że był poszukiwany przez policję, ponieważ czekało go odbycie kary pozbawienia wolności, jaką zarządził wobec niego sąd w innej sprawie.

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut