Fot: Malgorzata Kistryn / shutterstock

Do przyrządzenia smacznego i zdrowego dania nie wystarczą dobre chęci i umiejętności kulinarne. O końcowym efekcie często decydują składniki, których zdecydowaliśmy się użyć. Dlatego warto gotować na produktach dobrej jakości.

REKLAMA
Idea slow food zawojowała świat – przyrządzamy potrawy na bazie składników mało przetworzonych, dobrej jakości, pochodzących z zaufanych źródeł. Bo liczy się to, jakie jajka wbiliśmy do potrawy, jakiego mięsa i wędlin użyliśmy, czy ser był oryginalny czy najtańszy. Chcemy by nasza kuchnia była zdrowa, smaczna i pewna. Z kolei sieci handlowe walcząc o naszą kieszeń, prześcigają się w ofertach - jak najlepszej jakości, dostępne w szerokim asortymencie i odpowiedniej cenie. Mamy do wyboru małe sklepy osiedlowe i delikatesowe oraz duże sieci krajowe i gigantów zagranicznych oferujących tzw. markety i supermarkety.
logo
Fot: Ana del Castillo / shutterstock


Kiepska jakość na dużej powierzchni
?
Do niedawna wielu klientów bazowało na jak najtańszych produktach. – Kiedyś kupowałem w dyskontach produkty własne tych sieci wytwarzane przez znanych producentów, tylko pod nieznanymi markami. Wśród moich znajomych ten trend też był obecny. Chodziliśmy do Almy, Piotra i Pawła wtedy, gdy potrzebowaliśmy czegoś unikatowego, czego nie można było dostać gdzie indziej. Zwykłe produkty, jeśli miały odpowiednią jakość, kupowaliśmy w dyskontach – mówi Michał, ekspert kulinarny. Jednak lata walki cenowej i nieumiejętnego podejścia do klienta zaowocowały tym, że w dużej mierze miłośnicy kulinariów stracili zaufanie do hipermarketów czy dyskontów. Często bowiem spotykali się z tym, że produkty tam dostępne nie były najwyższej jakości.
logo
Fot: RobHamm / shutterstock


Nie tak tanio w dyskoncie

Dodatkowo granica pomiędzy delikatesami i dyskontami czy hipermarketami, jeżeli chodzi o cenę, mocno się zaciera. Podstawowe produkty często można już kupić taniej w delikatesach, niż w Lidlu czy Biedronce. Z najnowszych badań opublikowanych na hotmoney.pl wynika, że delikatesy gonią cenowo sklepy dyskontowe, bo średnia różnica cen koszyka między dyskontami i delikatesami to obecnie około 20 zł, czyli mniej niż 10 proc. Od delikatesów Alma czy Piotr i Paweł odstaje Delima oferująca znacznie wyższe ceny. - W kategorii dyskontów sieć Lidl oferuje podstawowy koszyk 50 produktów (chleb, bułki, mleko, masło, warzywa, mięso, słodycze itp.) w cenie około 251 zł. Z kolei Biedronka zaproponowała koszyk w cenie 262 zł - podał portal dlahandlu.pl. Teraz również delikatesy chwalą się niskimi cenami, wspomagając się sprzedażą wyrobów pod własną marką.Klient może kupić jajka, rybę czy nabiał z logo danej sieci. W niektórych dobrych lokalizacjach delikatesy biją cenami nawet portugalską Biedronkę.