
W czwartek Polska znalazła się pod wpływem frontu atmosferycznego związanego z niżem Ida, który przyniósł nie tylko nasilający się z godziny na godzinę wiatr, sporo opadów śniegu i spadek temperatury, ale też niebezpieczne burze śnieżne. Zjawiska pogodowe spowodowały, że niektóre polskie miasta są teraz sparaliżowane. Internauci udostępnili nagrania, na których widać skalę opadów.
REKLAMA
Niż Ida przyniósł 20 stycznia bardzo niespokojną i zmienną pogodę. W jego obrębie niemalże w całym kraju występowały silne porywy wiatru oraz intensywne opady śniegu. Lokalnie przechodziły również burze śnieżne.
Przed tego typu zjawiskami już w środę ostrzegało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. "Uwaga alert RCB. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia 1. i 2. stopnia przed silnym wiatrem, zawiejami i zamieciami śnieżnymi. Zostań w domu, jeśli możesz. Drogi mogą być nieprzejezdne" – apelowało do mieszkańców Polski, a szczególnie północnych województw, RCB.
Pogoda załamała się m.in. w Łodzi, Krakowie, Katowicach, na Pomorzu czy we Wrocławiu. Ze względu na silne porywy wiatru o godzinie 13 w całej Polsce bez prądu było blisko 22 tys. odbiorców, z czego najwięcej w woj. opolskim.
"Na godz. 13:00 dostaw prądu pozbawionych jest 22 125 odbiorców na terenie całego kraju (najwięcej w woj.: opolskim - 3100, dolnośląskim - 2900 oraz śląskim - 2582). Prace naprawcze trwają" – informował na Twitterze Marek Kubiak z RCB.
Polskie miasta często wręcz w kilkanaście minut zostały całkowicie zasypane przez śnieg. "Niech mi ktoś teraz powie, że zmian klimatu nie ma. Wyjeżdżałem z domu, było zielono. 10 minut później – jak na załączonym obrazku" – komentowali mieszkańcy Łodzi na Twitterze.
Nagłe zmiany pogody sparaliżowały przede wszystkim Pomorze. Internauci informowali, że niektóre drogi były zupełnie nieprzejezdne, na innych (m.in. na trójmiejskiej obwodnicy) tworzyły się gigantyczne korki.
Ponadto silny sztormowy wiatr spowodował, że na Żuławach i Zalewie Wiślanym przewidywane są wzrosty poziomów wody do stanów ostrzegawczych, a nawet alarmowych, o czym poinformowało IMGW.
Synoptycy ostrzegają też, że silny wiatr utrzyma się na Pomorzu także w piątek. Najsilniej wiać będzie na Mierzei Wiślanej, Żuławach, nad Zatoką Gdańską i Półwyspem Helskim. Porywy będą mogły sięgać 65-75 km/h.
Serwis dobrapogoda24.pl poinformował z kolei, że w godzinach wieczornych opady śniegu zaczną stopniowo ustępować i tracić na intensywności od północnego zachodu kraju, jednak lokalnie nadal mogą występować, także w piątek.
