Francois Hollande i Leszek Miller
Francois Hollande i Leszek Miller Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Na zaproszenie prezydenta Komorowskiego do Polski z oficjalną wizytą przybędzie Francois Hollande. Prezydent Republiki Francuskiej spotka się m.in. z prezydentem i premierem oraz wygłosi przemówienie przed połączonymi izbami polskiego parlamentu. Hollande razem z Bronisławem Komorowskim weźmie też udział w francusko-polskim forum ekonomicznym.

REKLAMA
Francuski socjalista przyjeżdża, by poprawić chłodne relacje z Polską. Ale czy piątkowe spotkania będą mieć znaczenie dla negocjacji, które toczą się w sprawie unijnego budżetu na lata 2014-2020? Czwartkowa „Gazeta Wyborcza” podała, że Francja jest zwolennikiem ograniczenia cięć w funduszach spójności, na których należy nam najbardziej. To właśnie z tych pieniędzy Polska buduje i modernizuje m.in. autostrady oraz kolej. Także francuski dziennik „Le Monde” napisał, że Hollande chce nadrobić lata zaniedbań Paryża w stosunkach z Warszawą.
Krzysztof Szczerski z PiS uważa, że wizyta francuskiego prezydenta to nic nadzwyczajnego, bo rytm takich spotkań jest wyznaczany przez protokół dyplomatyczny. – Wystąpienie będzie miało charakter raczej symboliczny. Usłyszymy pewnego rodzaju orędzie do polskich polityków. Najistotniejsze sprawy i tak toczą się w ramach władzy wykonawczej, czyli z prezydentem i premierem – mówi w rozmowie z naTemat poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Polityk przyznaje zarazem, że jest rozczarowany, bo wolałby, aby Hollande spotkał się z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Wtedy jego zdaniem ta wizyta nabrałaby znaczenia.
Z prezydentem Francji spotka się Leszek Miller. Szef SLD przypuszcza, że wystąpienie prezydenta Hollande’a będzie składać się z trzech części: bilateralnych stosunków polsko-francuskich, dalszej integracji Europy i eliminacji zagrożeń, które mają miejsce oraz punktu widzenia Hollande’a jako francuskiego socjalisty. - Jego dotychczasowa działalność, jak chociażby propozycja uzupełnienia paktu fiskalnego na rzecz wzrostu i rozwoju, to postulaty europejskiej lewicy – mówił na konferencji prasowej były premier.
Marszałek Sejmu ma nadzieję, że prezydent Hollande jasno określi się w kwestii finansowania polityki spójności. – Nasze stanowisko w sprawie dopłat dla rolników jest zgodne z francuskim – powiedziała w czwartek Ewa Kopacz.
Zdaniem Grzegorza Schetyny wizyta Hollande’a to podkreślenie szczególnych, historycznych relacji polsko-francuskich. Wiceprzewodniczący PO w radiowej Trójce przypomniał, że kilka lat temu w Sejmie gościł Nicolas Sarkozy. - Mam nadzieję, że ta wizyta ułatwi nam rozmowy z Francją i pozwoli traktować Trójkąt Weimarski jako podstawę dobrych relacji z UE – dodał Schetyna.
Nieoficjalnie mówi się, że w trakcie spotkania prezydentów mogą paść ważne deklaracje i propozycje ze strony francuskiej.
Francois Hollande, jeszcze jako kandydat na prezydenta, był w Polsce w marcu br. Lider francuskiej lewicy poprosił polskiego premiera o spotkanie, ale ten odmówił. W kraju pojawiały się potem komentarze, że Donald Tusk popełnił błąd, bo Hollande był faworytem francuskich wyborów prezydenckich. Kandydat Partii Socjalistycznej w II turze pokonał Nicolasa Sarkozy'ego, zdobywając 51,63 proc. głosów.