Przywódca tzw. Państwa Islamskiego nie żyje. Zginął w czwartek podczas operacji antyterrorystycznej sił zbrojnych USA.
Przywódca tzw. Państwa Islamskiego nie żyje. Zginął w czwartek podczas operacji antyterrorystycznej sił zbrojnych USA. Fot. AAREF WATAD / AFP / East New

W czwartek zginął przywódca tzw. Państwa Islamskiego Abu Ibrahim al-Hashimi al-Qurayshi. Zabiły go siły zbrojne USA podczas operacji antyterrorystycznej – przekazał Biały Dom. Amerykańskie media informują z kolei, że w trakcie operacji w wiosce Atima na północy Syrii łącznie śmierć poniosło 13 osób, w także kobiety i dzieci.

REKLAMA
  • W nocy ze środy na czwartek w prowincji Idlib na północy Syrii w trakcie operacji antyterrorystycznej sił USA zginął przywódca tzw. Państwa Islamskiego Abu Ibrahim al-Hashimi al-Qurayshi.
  • Biały Dom poinformował, że al-Qurayshi został "zdjęty z pola bitwy". Z kolei rozmówca CNN wskazuje, że przywódca ISIS zginął bezpośrednio po tym, jak "w trakcie operacji wysadził bombę".
  • Amerykańskie media i syryjskie organizacje podają, że podczas operacji zginęło łącznie 13 osób, także kobiety i dzieci.

  • W czwartek Biały Dom poinformował, że "w wyniku operacji antyterrorystycznej amerykańskich sił zbrojnych" w wiosce Atmeh w znajdującej się na północy Syrii prowincji Idlib "zdjęty z pola bitwy" został przywódca tzw. Państwa Islamskiego, Abu Ibrahim al-Hashimi al-Qurayshi.

    Zginął przywódca tzw. Państwa Islamskiego

    Zamieszczone na Twitterze Białego Domu zdjęcie przedstawia prezydenta Joe Bidena, wiceprezydent Kamalę Harris i członków prezydenckiego zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego, którzy obserwowali operację antyterrorystyczną.

    Z kolei w zamieszczonym na stronie Białego Domu oświadczeniu prezydenta USA, można przeczytać: "Ubiegłej nocy pod moim kierunkiem siły zbrojne w północno-zachodniej Syrii z powodzeniem przeprowadziły operację antyterrorystyczną, aby chronić obywateli Ameryki oraz naszych sojuszników, a także by uczynić świat bezpieczniejszym miejscem". "Wszyscy Amerykanie wrócili bezpiecznie z operacji (...). Niech Bóg chroni nasze wojska" – zaznaczono tam jednocześnie.

    Media: W operacji na północy Syrii zginęło 13 osób

    Z informacji m.in. agencji Associated Press wynika, że amerykańskie siły specjalne przyleciały do Atimy helikopteram i przez dwie godziny ścierały się z osobami, które chroniły dwukondygnacyjny budynek, w którym znajdował się al-Qurayshi.
    Amerykańskie media, w tym AP i "Washington Post", powołując się na słowa świadków, podają, że w trakcie operacji łącznie zginęło 13 osób, w tym również kobiety i dzieci. O tym, że śmierć poniosło dokładnie sześcioro dzieci i cztery kobiety informują z kolei Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie oraz syryjska organizacja pomocowa Białe Hełmy.
    Tymczasem CNN informuje, że teraz trwa analizowanie operacji przez Pentagon. Rozmówca stacji, który jest członkiem administracji Białego Domu, wskazał, że na początku operacji al-Qurayshi" zdetonował bombę, która zabiła jego i członków jego rodziny".
    Przypomniał, że w podobny sposób zginął poprzedni przywódca ISIS, Abu Bakr al-Baghdadi. Wówczas Stany Zjednoczone informowały, że a trakcie operacji ich sił zbrojnych on i trójka jego dzieci zginęli po tym, gdy al-Baghdadi wysadził przymocowane do siebie materiały wybuchowe.

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut