Reprezentacja Rosji oraz kluby z tego kraju mają zostać oficjalnie zawieszone w rozgrywkach FIFA i UEFA.
Reprezentacja Rosji oraz kluby z tego kraju mają zostać oficjalnie zawieszone w rozgrywkach FIFA i UEFA. Fot. DENIS LOVROVIC/AFP/East News

Niedzielny skandal wywołany przez pierwotną decyzję oraz zachowanie ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Te dwa argumenty sprawiły, że FIFA zmienia decyzję w sprawie Rosji odnośnie funkcjonowania w piłkarskich strukturach. Kadra oraz kluby rosyjskie mają zostać jeszcze dziś oficjalnie zawieszone.

REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
O zmianie decyzji ze strony FIFA jako pierwsza poinformowała agencja Reutersa. Po niedzielnej krytyce związanej z decyzją światowej federacji piłkarskiej miało dojść do błyskawicznej zmiany spojrzenia w sprawie dramatycznej sytuacji, która ma miejsce na terenie Ukrainy. FIFA porozumiała się z UEFA, gdzie stanowisko w sprawie wykluczenia z rozgrywek rosyjskich przedstawicieli było niemal jasne.
"Uważam, że jest to decyzja skandaliczna i dowiedziałem się o tym tak jak pan dwie godziny temu. Nie podpisałbym się pod tym za żadne skarby… proszę mnie nie wciągać w jakieś fifowskie ruchy, z którymi nie mam nic wspólnego." – odpowiedział jednemu z dziennikarzy na Twitterze Zbigniew Boniek, wiceprezydent UEFA.
Decydujący wpływ miał mieć krok ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. W poniedziałek ze strony najważniejszego "ciała" zarządzającego igrzyskami olimpijskimi pojawiło się oświadczenie, niemal wprost wykluczające Rosję i Białoruś ze sportowego życia. Znalazła się tam również jasna sugestia dotycząca praktyk innych organizacji międzynarodowych, zajmujących się sportem.
"W celu ochrony integralności światowych zawodów sportowych oraz dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników, MKOl zaleca, aby Międzynarodowe Federacje Sportowe i organizatorzy imprez sportowych nie zapraszały ani nie zezwalały na udział rosyjskich i białoruskich sportowców oraz działaczy w zawodach międzynarodowych." – napisano w oświadczeniu MKOl.
FIFA w porozumieniu z UEFA ma zawiesić reprezentacje Rosji (męską i żeńską) oraz jedyny klub, który pozostał w europejskich pucharach z kraju agresora - Spartak Moskwa.
Warto przypomnieć, że Polski Związek Piłki Nożnej jako pierwszy zbojkotował jakąkolwiek możliwość gry z Rosjanami. Prezes PZPN Cezary Kulesza jednoznacznie skrytykował unikanie jasnej deklaracji ze strony FIFA.
"Decyzja FIFA jest dla nas nie do zaakceptowania. W sytuacji wojny na Ukrainie nie interesuje nas gra pozorów. Nasze stanowisko pozostaje bez zmian: reprezentacja Polski NIE ZAGRA z Rosją w meczu barażowym, niezależnie od nazwy rosyjskiej drużyny" – grzmiał prezes PZPN po niedzielnej decyzji FIFA.
Teraz Biało-Czerwoni mogą triumfować, bo przyzwoitości stało się za dość. Obok Polaków bojkot gry ogłosili m.in. Szwedzi, Czesi, Anglicy, Duńczycy, Walijczycy, Norwegowie i Szkoci. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje kwestia marcowego meczu barażowego. W przypadku braku Rosji w tym gronie, Polacy nie będą mieć przeciwnika w swojej parze.
W kwartecie bezpośrednio zamieszanym w awans na MŚ 2022 pozostaną obok Biało-Czerwonych: Szwecja i Czechy. Warto przypomnieć, że w przypadku "zwycięstwa" nad Rosją, Polacy mieli finałowe starcie z wygranym meczu Szwecja-Czechy zagrać na Stadionie Śląskim.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut