Karol Świderski strzelił dwa gole dla Charlotte FC, a jego klub pokonał New England Revolution
Karol Świderski strzelił dwa gole dla Charlotte FC, a jego klub pokonał New England Revolution Fot. USA TODAY Network/Sipa USA/East News

Karol Świderski zdobył dwa gole dla Charlotte FC, a jego ekipa ograła na Bank of America Stadium New England Revolution 3:1 (1:0). To historyczny występ Polaka i pierwsze zwycięstwo jego ekipy w MLS. Bramki w niedzielę strzelili też Kacper Przybyłko oraz Jarosław Niezgoda, to był bardzo udany wieczór Polaków.

REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Karol Świderski zapisał się w historii Charlotte FC, zapewniając pierwsze w historii klubu zwycięstwo w lidze MLS dwoma golami. Polak już w 6. minucie popisał się znakomitym uderzeniem zza pola karnego, a kibice na Bank of America Stadium oszaleli z radości. Snajper polskiej kadry jest naprawdę w wysokiej formie, co musi cieszyć zważywszy na nadchodzące eliminacje MŚ.

Drugiego gola nasz as dołożył w 57. minucie, gdy na tablicy wyników widniał już remis 1:1, bo piłkarze Charlotte stracili bramkę po strzale Carlesa Gila. Karol Świderski znów kapitalnie zachował się w polu karnym i mocnym uderzeniem zmieścił piłkę w samym okienku bramki rywali z New England Revolution, czyli drużyny Adama Buksy. Snajper leczy jednak uraz.

Kropkę nad "i" zespół Polaka postawił w 64. minucie, Świderski zaliczył kluczowe podanie, a gola strzelił Ben Bender. I tak historia stała się faktem, szkoda że nie mógł brać w niej udziału drugi z Polaków, Kamil Jóźwiak. Pomocnik walczy z kontuzją, w sobotę był w Poznaniu na stuleciu Lecha. Napastnik Biało-Czerwonych ma na koncie dwa gole i asystę w czterech meczach sezonu w MLS, a jego Charlotte FC awansowało na 12. miejsce w Konferencji Wschodniej.

Znakomity mecz rozegrał również Kacper Przybyłko, a jego dwa gole pozwoliły Chicago Fire pokonać Kansas City 3:1 (1:0). Ekipa polskiego snajpera jest wiceliderem Konferencji Wschodniej. Strażacy znakomicie otworzyli rozgrywki i nie ponieśli jeszcze porażki w czterech rozegranych meczach. Słabiej radzi sobie Portland Timbers, które przegrało z FC Dallas 1:4 (0:3), ale jedyne trafienie dla pokonanych zapisał Jarosław Niezgoda.
Czytaj także: