
W obwodzie mikołajowskim Rosjanie próbowali przechytrzyć Ukraińców. Przebrali się w tym celu za cywilów, którzy zgubili drogę w trakcie ewakuacji, i podjechali do ukraińskich żołnierzy, by na nich napaść – informuje portal Suspilne w oparciu o komunikat Dowództwa Operacyjnego "Południe" armii ukraińskiej. Jak jednak podkreśliły ukraińskie siły zbrojne, wróg "otrzymał należytą odpowiedź".
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.
Informacje o ataku znajdujących się pod przykrywką wojsk Władimira Putina na ukraińskich żołnierzy w obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy podał portal Suspilne, który cytował zamieszczony późnym wieczorem w poniedziałek na Facebooku komunikat Dowództwa Operacyjnego "Południe" ukraińskiej armii.
Przebrani za cywilów Rosjanie zaatakowali Ukraińców. "Dostali odpowiednią ripostę"
Jak zaznaczyły ukraińskie siły zbrojne, Rosjanie "desperacko szukają nowych sposobów dywersji". Jeden z nich zaprezentowali właśnie w obwodzie mikołajowskim. "W trzech cywilnych samochodach okupanci próbowali udawać grupę zgubionych ewakuowanych mieszkańców. Zbliżając się do ukraińskich pozycji pod osłoną, starali się zaatakować" – poinformowano.
Ukraińcy podkreślili w swoim wpisie, że "Rosjanie otrzymali odpowiednią ripostę". "Po stracie pięciu własnych ludzi żołnierze wroga szybko zniknęli z pola bitwy" – wskazali.
Również Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował we wtorek rano, że dochodziło do "przypadków, gdy wróg w cywilnym przebraniu prowadził działania bojowe".
Aktualna sytuacja na froncie na południu Ukrainy
W swoim komunikacie Dowództwa Operacyjnego "Południe" przekazało ponadto, jak wygląda sytuacja na froncie w innych miejscach na południu Ukrainy. "W kierunku południowym okupanci starają się poprawić sytuację taktyczną i zdobyć przyczółek na granicach administracyjnych obwodu chersońskiego". Dodano, że wśród Rosjan "jest jednak wiele przypadków dezercji".
Przekazano w Czarnomorskiej Strefie Operacyjnej silny wiatr i deszcz utrudniają rosyjskim jednostkom marynarki wojennej manewrowanie. "Ale groźba uderzeń rakietowych z morza pozostaje" – dodano.
