
Pierwsze pozytywne skutki kryzysu finansowego. Spadek optymizmu u pracodawców jest już tak duży, że najlepszych pracowników będą nagradzać podwyżkami, byleby tylko ich nie stracić. Problem jednak w tym, że najczęściej będą one niewielkie.
Na pytanie: jak bardzo martwisz się, że światowa gospodarka stoczy się w ciągu najbliższych 12 miesięcy w recesję - odpowiedź "martwię się" i "bardzo się martwię" wybrało aż 86 proc. przedsiębiorców. Pod tym względem większymi pesymistami wśród badanych przedsiębiorców są tylko Belgowie - tam martwi się aż 90 proc. szefów firm. CZYTAJ WIĘCEJ
Strach o utratę pracowników to nie wszystko. Pracodawcy patrzą na przyszłość dziś najmniej optymistycznie od czasu gdy zaczął się kryzys finansowy. Aż 86 procent z nich martwi się o przyszłość swojej firmy. Stąd trudno się spodziewać, aby było łatwo o pracę w najbliższych miesiącach. Każdy krok przedsiębiorcy będzie cechowała przede wszystkim ostrożność i chęć przetrwania. Trzeba również liczyć się z tym, że podwyżki nie będą znaczące. Najprawdopodobniej będą one na poziomie inflacji.
Na minusie są też m.in. Francuzi - minus 44 proc., Grecy - minus 16 proc. - czy Hiszpanie, którzy, jak widać, spodziewają się Armagedonu - minus 64 proc. Wspomniane minus 4 daje nam 11. miejsce od końca rankingu. Prezesi trapią się tym, co dzieje się w kraju, ale jeszcze bardziej tym, co dzieje się i może wydarzyć za granicą. CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: Wyborcza.biz

