Jelizawieta i Sonia, które zginęły w Mariupolu.
Jelizawieta i Sonia, które zginęły w Mariupolu. Fot. Telegram/andriyshTime

Smutną wiadomością podzielił się doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko. Zamieścił on na Telegramie informację o śmierci dwóch dziewczynek, które były dziecięcymi aktorkami w teatrze w Mariupolu.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko przekazał za pośrednictwem Telegramu, że nie żyją dwie dziecięce aktorki z teatru w Mariupolu
  • Jelizawieta i Sonia wcieliły się w rolę Łucji w adaptacji sztuki "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa"
  • Według władz Mariupolu od początku rosyjskiej inwazji zmarło w mieście ponad 20 tys. osób
  • Śmierć dwóch dziecięcych aktorek

    Mariupol jest miastem, w którym wojna odcisnęła największe piętno. Od początku wojny Rosjanie zniszczyli już 90 proc. budynków mieszkalnych. Tysiące osób straciło życie, w tym wiele dzieci. Szczególne tragiczne wydarzenia miały miejsce w teatrze w Mariupolu, gdzie około 300 osób zginęło w wyniku rosyjskiego bombardowania. Do ataku doszło 16 marca.

    Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko przekazał na Telegramie smutną wiadomość. W mieście zginęły dwie dziecięce aktorki, które grały w czasach pokoju w teatrze w Mariupolu – Jelizawieta i Sonia.

    "Wojna zabiera to, co najlepsze. W Mariupolu zmarły dwie dziewczynki, urocze małe aktorki Jelizawieta i Sonia. Obie zagrały Lucy w sztuce Lew, czarownica i stara szafa na podstawie książki Opowieści z Narnii " — napisał doradca mera Mariupola.

    Andriuszczenko w swoim wpisie podkreślił pewną symbolikę dziejów. Bowiem powieści autorstwa C.S. Lewisa z cyklu "Opowieści z Narnii" powstały w londyńskim metrze podczas nazistowskich bombardowań Wielkiej Brytanii. Jelizawieta i Soni wymiennie odgrywały rolę małej Łucji, najmłodszej siostry, która odkryła magiczną szafę, która prowadziła do magicznej krainy zwanej Narnią.

    "Bardzo współczujemy krewnym i przyjaciołom dziewczynek. Nigdy nie zapomnimy tych utalentowanych aniołów. Nie ma i nie może być wybaczenia dla okupantów" — dodał Andriuszczenko.

    Ataki na Mariupol

    Mariupol jest miastem, w którym według oficjalnych statystyk władz Ukrainy zginęło najwięcej cywilów. Według mera Mariupola Wadyma Bojczenki od początku rosyjskiej inwazji zmarło w mieście ponad 20 tys. osób.

    Bombardowane są domy mieszkalne, niszczona jest infrastruktura miasta. Najeźdźcy blokują też dostarczanie pomocy, powodując katastrofę humanitarną. W mieście pozostaje wciąż — według Bojczenki — ok. 120 tys. cywilów.

    W sobotę, 23 kwietnia władze miasta podały, że na zdjęciach satelitarnych z rejonu Mariupola wykryto kolejny masowy grób. Ocenia się, że w jednym z takich grobów może być pochowanych od 3 do nawet 9 tys. cywilów.

    Czytaj także: