
133 tys. osób zostało pokrzywdzonych przez firmy w ciągu ostatnich pięciu lat, wiele z nich to ofiary parabanków. Co drugie śledztwo gospodarcze jest jednak umarzane, co każe mieć wątpliwości, czy państwo skutecznie walczy z firmami takimi jak Amber Gold.
"Rzeczpospolita" dotarła do raportu prokuratora generalnego na temat śledztw gospodarczych, w tym tych dotyczących parabanków. Wynika z niego, że liczba przestępstw gospodarczych, wzrosła w ciągu pięciu lat o ponad 70 proc. Wiele z nich dotyczyło parabanków.
"Rzeczpospolita"
"Rz" zwraca uwagę, że niepokoić może liczba umorzeń i przypadków, w których prokuratorzy nie dopatrzyli się przestępstwa. W sprawie Amber Gold też na początku nie było wątpliwości natury prawnej. Czytaj także: Domy hipoteczne są jak Amber Gold? KNF ostrzega seniorów
"Rzeczpospolita"
Cytowany przez dziennik prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, uspokaja jednak, że taka ilość umorzeń jest normalna. "Byłaby niepokojąca, gdyby chodziło o zabójstwa czy rozboje. Ale w przypadku spraw gospodarczych umorzenia na poziomie 50 proc. są do przyjęcia" – twierdzi.
Źródło: "Rzeczpospolita"
