
Marcjanna Lelek kilka tygodni temu dokonała coming outu. Teraz aktorka, znana z serialu "M jak miłość", opowiedziała więcej o relacji ze swoją dziewczyną. Wspomniała też o związku z byłym chłopakiem. – Tak naprawdę różnic między dziewczynami i chłopakami nie ma. Wszystko zależy od osoby – stwierdziła.
REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Marcjanna Lelek stała się popularna dzięki roli w serialu "M jak miłość". Przez lata odgrywała tam postać Natalii Mostowiak, czyli adoptowanej córki Marka Mostowiaka (Kacper Kuszewski) i Hanny (Małgorzata Kożuchowska). Teraz chce jednak spróbować swoich sił po drugiej stronie kamery, dlatego zdecydowała się studiować reżyserię w Łodzi.
Lelek o kulisach decyzji ws. coming outu
Niedawno za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazała, że jest w szczęśliwym związku z dziewczyną. W rozmowie z cozatydzien.pl zdradziła nieco więcej o kulisach tego osobistego wyznania.– W pewnym sensie wystawiłam się na krytykę, ale co mi po niej, jeśli nie znam tych osób, a mam wsparcie od moich bliskich. Nie musiałam się przełamywać, aby to zrobić. Nie wymagało to ode mnie dużej odwagi. Jeżeli otrzymujemy wsparcie w naszym najbliższym otoczeniu, to nic nie jest takie straszne. Pomyślałam, że mam ogromne szczęście, że żyję w takim tolerancyjnym środowisku, że moja rodzina jest bardzo akceptująca. Nie usłyszałyśmy bezpośrednio jeszcze żadnego złego komentarza – wyznała.
Lelek zaznaczyła, że jej partnerce zależy jednak na zachowaniu prywatności. – Ona nie jest osobą medialną i bardzo chce, aby tak pozostało. Z tego powodu było jej trochę trudniej. Dla niej to jest coś zupełnie nowego. Rozmawiałyśmy o tym i myślę, że rozumie, dlaczego chciałam to zrobić – mówiła.
Związek z mężczyzną a związek z kobietą. Lelek odpowiedziała, czy czuje różnice
Aktorka została też zapytana o różnice między obecnym związkiem z dziewczyną, a relacją z poprzednim partnerem.– Tak naprawdę nie widzę różnicy. Nie mogłabym tego generalizować. Mój poprzedni chłopak, z którym byłam dwa lata, jest fantastycznym człowiekiem i bardzo wrażliwą osobą, delikatną, więc nie mogłabym powiedzieć, że teraz moja partnerka jest wrażliwsza. Jak to jest z dziewczyną? Mogę powiedzieć, jak to jest być z tą konkretną osobą. Tak naprawdę różnic między dziewczynami i chłopakami nie ma. Wszystko zależy od osoby – oceniła.
– Wkurzają mnie określenia, że coś jest męskie albo kobiece. Staram się z tym walczyć. W związkach są cechy, które z jakiegoś powodu przypisuje się kobietom, a inne mężczyznom. Ktoś napisał mi na Instagramie, że teraz jedna z nas musi być bardziej mężczyzną. I to było tak absurdalne – powiedziała.
– Takie myślenie krzywdzi też heteroseksualne pary. Przecież może być tak, że kobieta czuje się lepiej w roli szefa, ogarnia dużo rzeczy, organizuje życie, a mężczyzna jest np. wrażliwym artystą. Chciałabym, żeby taki podział na męskie i kobiece się skończył – dodała Lelek.
