Czesław Michniewicz i jego reprezentacja już 1 czerwca zmierzy się w meczu Ligi Narodów z Walią.
Czesław Michniewicz i jego reprezentacja już 1 czerwca zmierzy się w meczu Ligi Narodów z Walią. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Aż 39 reprezentantów powołał do kadry Polski trener Czesław Michniewicz na zbliżające się rozgrywki Ligi Narodów. Selekcjoner Biało-Czerwonych chce mieć jak najlepszy przegląd sytuacji, zwłaszcza, że 2022 rok - jest czasem mundialu w Katarze. Trener Polaków zdradził też, jak podchodzi do niektórych powołań.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Czesław Michniewicz miał okazję poprowadzić piłkarską reprezentację Polski w dwóch oficjalnych meczach. Selekcjoner Biało-Czerwonych zadebiutował w towarzyskim pojedynku ze Szkocją, dosyć szczęśliwie zremisowanym (1:1), po trafieniu w samej końcówce z rzutu karnego, kiedy wyrównanie dał Krzysztof Piątek.

Ze świetnej strony kadra Michniewicza zaprezentowała się w barażu o mundial w Katarze. Polacy wygrali ze Szwecją 2:0 po trafieniach Roberta Lewandowskiego oraz Piotra Zielińskiego. Zwycięstwo w barażowym pojedynku na Stadionie Śląskim w Chorzowie zapewniło Biało-Czerwonym udział w tegorocznych mistrzostwach świata.

Zanim kadra rozpocznie przygotowania do najważniejszej imprezy czterolecia, Polacy zagrają w rozgrywkach Ligi Narodów. Pierwsze spotkanie polskiej kadry już 1 czerwca na Tarczyński Arena Wrocław. Rywalem Biało-Czerwonych będzie Walia, która nadal czeka na przeciwnika w finale strefy barażowej MŚ 2022. Sprawa zostanie wyjaśniona na początku czerwca, a rozstrzygnięcie zapadnie po rozegraniu zaległego pojedynku Szkotów z Ukraińcami.

39 powołanych do kadry

Michniewicz we wtorek 17 maja oficjalnie odkrył karty, co do powołań na zbliżające się rozgrywki Ligi Narodów. Polacy poza Walijczykami zmierzą się jeszcze z Belgią oraz Holandią.

Dla oficjalnego portalu Polskiego Związku Piłki Nożnej selekcjoner wyjaśnił, jaki ma pomysł na najbliższe miesiące, co do pracy w najważniejszej drużynie piłkarskiej w Polsce.

- Tak, na poprzednim zgrupowaniu pojawiło się 33 piłkarzy, ale wówczas mieliśmy do rozegrania tylko dwa mecze. Teraz mamy cztery rywalizacje i stąd pomysł, żeby zdecydować się na większą liczbę zawodników. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że część powołanych już zakończyła sezon i forma jest troszeczkę niewiadomą, dlatego w kadrze znalazło się tylu zawodników, abyśmy mogli wybrać optymalny skład na te cztery czekające mecze - przyznał Michniewicz.

W kadrze znalazło się miejsce m.in. dla Sebastiana Walukiewicza. Piłkarz, który jeszcze kilkanaście miesięcy temu uchodził za jeden z najbardziej gorących nazwisk zawodników młodego pokolenia w Serie A, przepadł i ma problemy z jakąkolwiek regularną grą.

- Rozmawiałem z nim i powiedziałem mu, że to powołanie jest „na zachętę” z racji tego, że w klubie nie gra. Jego zespół jest w bardzo trudnej sytuacji i grozi im spadek do Serie B. Powiedziałem Sebastianowi, że jeśli marzy, aby znaleźć się w szerokim kręgu zainteresowań, to jego sytuacja musi diametralnie się zmienić - stwierdził trener Biało-Czerwonych.

To samo tyczy się Krystiana Bielika, choć w jego przypadku Michniewicz zasugerował, że Polak powinien zmienić klub. Występy na trzecim poziomie rozgrywkowym w Anglii - bo Derby County został zdegradowane z Championship - to może być za mało na bilet do Kataru.

Zalewski na innej pozycji

Kolejnym młodym-gniewnym jest Nicola Zalewski. Filigranowy pomocnik, którego AS Roma zagra w finale Ligi Konferencji UEFA, ma sprawdzić się w kadrze na innej pozycji, aniżeli stawia na niego obecnie słynny Jose Mourinho.

- Rozmawialiśmy z Nicolą całkiem długo. Przedstawiłem mu swoją wersję i plan, jak widzę go w reprezentacji Polski. Docelowo to będzie zawodnik, który będzie grał troszeczkę wyżej niż na wahadle. Myślę, że w klubie lada moment nastąpi zmiana, bo wróci Leonardo Spinazzola, a Nicola będzie ustawiony wyżej. Chciałbym go zobaczyć na lewej obronie i sprawdzić też w przednich formacjach - powiedział selekcjoner.

Swoje miejsce w kadrze dostał również debiutant, Kamil Pestka. Zawodnik na co dzień występujący w Cracovii Kraków jest pomysłem Michniewicza na dodatkowe zabezpieczenie lewej strony defensywy Biało-Czerwonych.

- Kamil zasłużył na to powołanie, bo to wyróżniający się piłkarz w lidze. Bardzo dobrze znam tego zawodnika i wiem na co go stać. Ma doświadczenie międzynarodowe, grał na mistrzostwach Europy U-21, wcześniej występował w eliminacjach. Potrafił zatrzymywać naprawdę świetnych piłkarzy jak Joao Felixa, Dodiego Lukebakio, Federico Chiesę czy Moise’a Kean’a. Teraz jest w pierwszej reprezentacji i zobaczymy jak będzie się prezentował na treningach - przyznał Michniewicz.

Możliwe, że w bramce Polaków pojawi się też Gabriel Slonina. Golkiper robi furorę na boiskach amerykańskiej ligi Major League Soccer. Osiemnastolatek występuje między słupkami Chicago Fire.

- Z Gabrielem Sloniną rozmawiałem i powiedziałem mu, że zaprosimy go na zgrupowanie, aby poczuł atmosferę polskiej reprezentacji, zobaczył otoczkę, poznał zawodników i potrenował z nimi. Gabriel to młody zawodnik i wiemy, jakie są przepisy i co musi wydarzyć się, aby został stuprocentowym reprezentantem Polski. Na pewno nie będziemy tych przepisów wypełniać na siłę, aby był naszym zawodnikiem. To on sam musi zdecydować jaką drogą pójdzie - skwitował selekcjoner polskiej kadry.

Michniewicz przyznał również, że każdy z kadrowiczów musi mieć świadomość swojej klubowej sytuacji i tego, że aby występować w reprezentacji, trzeba również na co dzień prezentować odpowiednią dyspozycję sportową.

- To idealny czas, aby potrenować, dać sygnał zawodnikom, że są w kręgu zainteresowań reprezentacji. Też niektórzy będą musieli zmienić swoją sytuację, położenie. Są tacy piłkarze, którzy w ostatnim czasie grali mało. Mamy tego świadomość, że ta forma nie jest na dzisiaj optymalna - powiedział trener Biało-Czerwonych.

Czytaj także: