Znakomity powrót Roberta Kubicy do F1 i spore zaskoczenie. "Już nie było tak łatwo"
Krzysztof Gaweł
21 maja 2022, 12:43·2 minuty czytania
Publikacja artykułu: 21 maja 2022, 12:43
Trzynasty czas wykręcił Robert Kubica podczas pierwszego treningu przed Grand Prix Hiszpanii Formuły 1. Polak pierwszy raz w tym sezonie zasiadł podczas weekendu wyścigowego za sterami Alfy Romeo i spisał się kapitalnie. – Zrobiłem swoją robotę i to jest najważniejsze. Trochę byłem zszokowany tym, jak łatwo prowadził się ten bolid na Imoli i jak duży ma potencjał. Tu już nie było tak łatwo – powiedział krakowianin.
Reklama.
Reklama.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach GoogleRobert Kubica wreszcie pojawił się za sterami Alfa Romeo Racing Orlen podczas weekendu wyścigowego. W sezonie 2022 Polak testował samochód w Barcelonie w lutym, a potem wziął udział w testach opon Pirelli na torze Imola. Władze ekipy z Hinwil postawiły na krakowianina podczas pierwszej sesji treningowej przed Grand Prix Hiszpanii, która odbywa się właśnie na torze Catalunya pod Barceloną.
– Udało się pojeździć, a warunki nie były najłatwiejsze. Odczucia po Imoli znacznie się różniły od tego, co tutaj poczułem i doświadczyłem. Trochę byłem zszokowany tym, jak łatwo prowadził się ten bolid na Imoli i jak duży ma potencjał. Tu już nie było tak łatwo. Na Imoli to był najlepszy bolid w prowadzeniu w mojej karierze – przyznał Polak w rozmowie z Eleven Sports. Alfa Romeo przygotowała sporo poprawek w bolidzie, ale testował je lider ekipy.
– To Valtteri Bottas testował nową konfigurację, ja jechałem tym, co zespół zna. Mieliśmy podobny program. Zrobiłem swoją robotę, mam odczucia i to jest najważniejsze. Szedłem w ciemno, korzystając z doświadczeń z ostatnich lat i bazując na tym, czego się nasłuchałem przy okazji różnych briefingów i spotkań – opisywał swoje wrażenia Robert Kubica. Polak spisał się znakomicie, wykręcił trzynasty czas i znów potwierdził, że potrafi jechać naprawdę szybko.
W piątek nasz as był najlepszym kierowcą Alfy Romeo podczas treningów, choć jechał tylko w pierwszym. Valtteri Bottas zajął najpierw 17. miejsce, a potem był 16. Guanyu Zhou, który wrócił do bolidu na drugą sesję treningową, uzyskał 17. czas. Obie sesje zdominiwał Charles Leclerc z Ferrari, a znakomite tempo zaprezentowali kierowcy Mercedesa. Co ciekawe, George Russell dwa razy był lepszy od Lewisa Hamiltona. Problemy miał Max Verstappen, mistrz świata tym razem nie zdołał powalczyć o miejsca w czołówce.
– Nie jest łatwo, gdy wsiadasz po raz pierwszy do bolidu w oficjalnej sesji F1, zmieniasz opony i nie wiesz jak to wpłynie na balans auta, jego zachowanie. Miękka mieszanka wytrzymuje tylko jedno okrążenie i jest ono tym pierwszym, na którym jedziesz na limicie. Musisz zapomnieć o tym, które pokonałeś wcześniej na twardym ogumieniu – analizował Robert Kubica. Polak zrobił swoje, teraz czekamy na kolejny jego występ w tym sezonie.
Oby już w najbliższym czasie, a nie za kilka miesięcy. Zapewne po raz kolejny tylko treningowo. W sobotę w Barcelonie odbędzie się jeszcze trzeci trening (godzina 13:00), a potem kwalifikacje (godzina 16:00) do niedzielnego wyścigu. Ten rozpocznie się o godzinie 15:00, a transmisję przeprowadzi Eleven Sports.