Jakub Rzeźniczak
Jakub Rzeźniczak chce odwiedzić chorego syna w Izraelu. Fot. Michal Klag/REPORTER

Jakub Rzeźniczak w najnowszym wywiadzie zdobył się na wyznania. Piłkarz Wisły Płock opowiedział o leczeniu syna Oliwiera, u którego wykryto guza wątroby. Zapowiedział, że chce odwiedzić go w Izraelu. Przy okazji wyjawił, jak teraz wyglądają jego kontakty z mamą dziecka i jego byłą partnerką, Magdaleną Stępień.

REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
  • Syn Jakuba Rzeźniczaka przebywa obecnie w prywatnej klinice w Izraelu. Za wyjazdem na badania do zagranicznej placówki była mama chłopca Magdalena Stępień. Piłkarz nie był jednak do końca pewny, czy ta decyzja jest dobra
  • Teraz w wywiadzie dla "Party" powiedział, jak cała sytuacja wygląda z jego perspektywy. Opisał, co doradzają mu lekarze, z którymi się kontaktuje. Wspomniał też o trudnej relacji z byłą partnerką
  • Rzeźniczak zdradził, że stara się o możliwość leczenia Oliwiera w szpitalu w Stanach Zjednoczonych
  • Niespełna rok temu Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak zostali rodzicami małego Oliwiera. Para rozstała się jednak w atmosferze skandalu tuż przed narodzinami chłopca. Kilka miesięcy później u malca wykryto guza wątroby.
    Dzięki hojności ludzi, którzy wsparli zrzutkę w internecie, maluch razem z mamą mógł udać się na badania do jednej z izraelskich placówek. Do pomysłu wyjazdu za granicę od początku nie był przekonany ojciec dziecka.
    Stępień często odzywa się do fanów w mediach społecznościowych. Ostatnio wysunęła w kierunku swoje byłego partnera ciężkie oskarżenia. Mówiła, że jest przez niego zastraszana i szykanowana. Sportowiec wydał oświadczenie, w którym odparł zarzuty dodając, że "nie ma już siły tolerować jej zachowania".

    Rzeźniczak przedstawił swoje zdanie na temat leczenia syna

    Tymczasem Rzeźniczak udzielił wywiadu magazynowi "Party". Dodajmy, że to pierwszy wywiad piłkarza od momentu diagnozy synka. Na początku rozmowy poruszono więc temat historii choroby kilkumiesięcznego Oliwiera.
    – Oliwierek został zdiagnozowany w Polsce, okazało się, że ma 'malignant rhabdoid tumor', czyli złośliwy guz rabdoidalny. Najczęściej atakuje nerki, bardzo rzadko inne narządy. Na całym świecie doświadczenie w jego leczeniu jest więc bardzo małe, właśnie ze względu na to, że jest tak rzadki – mówił.
    – U mojego syna rak zaatakował wątrobę. Profesor medycyny, z którym jestem w stałym kontakcie, powiedział mi, że skuteczność leczenia nowotworów u dzieci w naszym kraju osiąga 80 procent, a w przypadku tego konkretnie raka - 20-30 procent, jeżeli nie jest złośliwy – dodał.

    Rzeźniczak o relacjach z mamą Oliwiera

    Choć piłkarz często rozmawia z ekspertami, to jego kontakt z byłą partnerką, która przebywa z jego synem w Izraelu, jest już o wiele bardziej ograniczony.
    – Komunikacja między mną a Magdą jest na słabym poziomie. Dlatego wszystkie fakty medyczne poznaję dzięki rozmowom z kompetentnymi osobami, bo na medycynie się nie znam. Magda również. Polegam na ludziach, którzy mają wielkie doświadczenie. U nich szukam pomocy, z nimi się konsultuję – stwierdził.
    – Nie poddaję się w walce o syna i teraz staram się o możliwość leczenia Oliwiera w najlepszym szpitalu onkologicznym dla dzieci – amerykańskim St. Jude Children's Research Hospital w Memphis. Niestety o izraelskiej klinice, w której teraz leczony jest Oliwer, żaden z polskich specjalistów nie miał większej wiedzy – zaznaczył.
    W miniony weekend zawodnik Wisły Płock zakończył sezon ligowy. W rozmowie z "Party" zdradził, że planuje polecieć do Izraela, żeby zobaczyć się z synem. – Nie wiem tylko, jak będzie ta wizyta wyglądała, bo Oliwier nie przebywa w szpitalu na stałe. Jeździ tam z mamą tylko na badania i podawanie leków – takie sesje lecznicze trwają do pięciu dni – a poza szpitalem jest z Magdą w hotelu – powiedział.
    Czytaj także: