
Lucasfilm ostrzegł Moses Ingram przed rasizmem
"Obi-Wan Kenobi" to kolejna po "The Mandalorian" oraz "Księdze Boby Fetta" serialowa produkcja Disney+ i Lucasfilm. Tym razem widzowie zobaczą zmagania rycerza Jedi, Obi-Wana Kenobiego”, który po wydaniu przez Imperatora Palpatine’a rozkazu 66 i przejściu swojego padawana, Anakina, Skywalkera na ciemną stronę mocy ukrywa się na pustynnej planecie Tatooine. Polują na niego nie tylko Inkwizytorzy, ale i sam Darth Vader.
Jedną z inkwizytorek, Revę Sevander, gra amerykańska aktorka Moses Ingram. W wywiadzie z "The Independent" hollywoodzka gwiazda zdradziła, że wytwórnia Lucasfilm ostrzegła ją zawczasu przed hejtem, jaki może wylać się w sieci w odpowiedzi na jej kolor skóry. – Lucasfilm rzeczywiście powiedziało mi, że: "To coś, co niestety prawdopodobnie się wydarzy. Ale wiedz, że jesteśmy tu, by ci pomóc. Możesz dać nam znać, kiedy do tego dojdzie" – stwierdziła.
Twórcy "Gwiezdnych Wojen" doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Ingram może paść ofiarą rasizmu, gdyż z podobną nienawiścią ze strony fanów spotkali się niegdyś John Boyega i Kelly Marie Tran (odtwórcy ról Finna i Rose w trylogii sequelów).
John Boyega otwarcie skrytykował Disneya za to, że ten najpierw obsadził go w dużej roli, by potem odsunąć go na dalszy plan. Kelly Marie Tran była jedną z pierwszych głównych kobiecych postaci w filmowym uniwersum "Star Warsów” o innym kolorze skóry niż biały. Przez nagonkę internetowych trolli aktorka o wietnamskim pochodzeniu była zmuszona usunąć swoje konta w mediach społecznościowych. Oprócz rasistowskich komentarzy w jej kierunki słano także seksistowskie i mizoginistyczne teksty.
Kelly Marie Tran
w rozmowie z "The New York Times"
"Obi-Wan Kenobi" - zwiastun
Serial "Obi-Wan Kenobi" rozgrywa się po ośmiu latach od rozkazu 66. Teraz tytułowy rycerz Jedi ukrywa się na Tatooine, gdzie w tajemnicy dogląda młodego Skywalkera. W całej galaktyce wciąż poluje się na rycerzy jasnej strony mocy, którzy przetrwali masakrę wywołaną przez Palpatine'a. Kenobi jest więc uznawany przez Imperium Galaktyczne za wroga numer jeden.
Hayden Christensen wraca w serialu o Obi-Wanie Kenobim do roli z filmu "Gwiezdne wojny: część III - Zemsta Sithów". Kanadyjski aktor najpierw grał Anakina Skywalkera, a niebawem zobaczymy go jako Dartha Vadera. W rozmowie z brytyjskim magazynem filmowym "Total Film" gwiazda produkcji Disneya powiedziała, że "Obi-Wan Kenobi" powróci do korzeni trylogii George'a Lucasa z lat 1999-2005.