
– W UEFA nie ma miejsca na żaden dialog ze związkiem piłkarskim kraju, który tak bestialsko napadł na inny – zapewnił Zbigniew Boniek, członek władz europejskiej federacji. Jak przyznał, Rosjanie wysłali aplikację ws. organizacji Euro 2028 i ta została przez UEFA wyrzucona do śmietnika. Europejska piłka Rosjan w swoich strukturach nie chce, póki trwa wojna i giną ludzie.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google Były prezes PZPN Zbigniew Boniek od jesieni jest członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA, czyli władz europejskiej federacji piłkarskiej. W rozmowie z Przemysławem Langierem z portalu Goal.pl opowiedział o kulisach usunięcia Rosji ze struktur federacji i o tym, jak UEFA zapatruje się na wojnę w Ukrainie. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń co do nastawienia piłkarskich władz do agresorów.
– Na dziś tematu Rosji w ogóle nie ma, bo po trzech czy czterech dniach od momentu, gdy Rosjanie w barbarzyński sposób zaatakowali Ukrainę, UEFA zawiesiła wszystkie tamtejsze drużyny we wszystkich rozgrywkach, a do tego przeniosła finał Ligi Mistrzów z Sankt Petersburga do Paryża. Temat został zatem załatwiony w ciągu kilku chwil – stwierdził "Zibi".
Dziennikarze i kibice narzekali, że UEFA zwlekała z decyzją o wykluczeniu Rosjan tuż po wybuchu wojny. Czy faktycznie tak było? – Każdy wiedział, że trzeba tak zrobić, natomiast potrzebowaliśmy tych kilku dni na obudowanie tej sprawy prawnie. (...) Federacja Rosyjska na dziś jest zawieszonym członkiem UEFA i nie podejmuje działań w kierunku wystąpienia z europejskiej unii. I podkreślę raz jeszcze – w UEFA nie ma miejsca na żaden dialog ze związkiem piłkarskim kraju, który tak bestialsko napadł na inny – wyjaśnił Boniek.
Bolesne dla federacji było z pewnością rozstanie z jednym z główych sponsorów, m.in. Ligi Mistrzów. – Dłużej trwała rezygnacja z kontraktu z Gazpromem, bo w grę musieli wejść prawnicy. Kontrakt był duży, opiewający na kilkadziesiąt milionów euro, i nie można było tego zrobić na zasadzie “dobra, rozwiązujemy”, tylko trzeba było znaleźć jakieś podłoże, które spowodowałoby, że w jakichkolwiek sporach sądowych UEFA nie będzie musiała płacić odszkodowań – dodał były szef PZPN, a wcześniej wybitny reprezentant Polski.
Wielkie zdziwienie i niesmak wywołały informacje o aplikacji Rosjan do organizacji piłkarskiego Euro w 2028 albo 2032 roku. Jak się okazuje, takie wnioski wpłynęły do UEFA. Co się z nimi stało? – Każdy ma prawo złożyć taką aplikację, natomiast po tym, jak złożyła ją Rosja, nie została przez nas przyjęta. Wyrzuciliśmy ją do kosza. Rosja nie może uczestniczyć w przetargu na organizację żadnych imprez – mocno stwierdził "Zibi".
– Trwa wojna. Dopóki się nie skończy, nie ma sensu myśleć, co dalej. Ja jestem pewien, że póki Rosja prowadzi na Ukrainie swój najazd, zawieszenie jej reprezentacji i klubów będzie przedłużane. (...) Póki co nie ma żadnej chęci przywracania Rosji. Wręcz przeciwnie. Rosja jest traktowana w UEFA jako kraj, który bestialsko napadł na Ukrainę – zakończył Boniek.
