Zbigniew Boniek twardo przedstawił stanowisko UEFA ws. Rosjan, jego przyjaciel Gianni Infantino już taki twardy nie jest
Zbigniew Boniek twardo przedstawił stanowisko UEFA ws. Rosjan, jego przyjaciel Gianni Infantino już taki twardy nie jest Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

– W UEFA nie ma miejsca na żaden dialog ze związkiem piłkarskim kraju, który tak bestialsko napadł na inny – zapewnił Zbigniew Boniek, członek władz europejskiej federacji. Jak przyznał, Rosjanie wysłali aplikację ws. organizacji Euro 2028 i ta została przez UEFA wyrzucona do śmietnika. Europejska piłka Rosjan w swoich strukturach nie chce, póki trwa wojna i giną ludzie.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google Były prezes PZPN Zbigniew Boniek od jesieni jest członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA, czyli władz europejskiej federacji piłkarskiej. W rozmowie z Przemysławem Langierem z portalu Goal.pl opowiedział o kulisach usunięcia Rosji ze struktur federacji i o tym, jak UEFA zapatruje się na wojnę w Ukrainie. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń co do nastawienia piłkarskich władz do agresorów.

– Na dziś tematu Rosji w ogóle nie ma, bo po trzech czy czterech dniach od momentu, gdy Rosjanie w barbarzyński sposób zaatakowali Ukrainę, UEFA zawiesiła wszystkie tamtejsze drużyny we wszystkich rozgrywkach, a do tego przeniosła finał Ligi Mistrzów z Sankt Petersburga do Paryża. Temat został zatem załatwiony w ciągu kilku chwil – stwierdził "Zibi".

Dziennikarze i kibice narzekali, że UEFA zwlekała z decyzją o wykluczeniu Rosjan tuż po wybuchu wojny. Czy faktycznie tak było? – Każdy wiedział, że trzeba tak zrobić, natomiast potrzebowaliśmy tych kilku dni na obudowanie tej sprawy prawnie. (...) Federacja Rosyjska na dziś jest zawieszonym członkiem UEFA i nie podejmuje działań w kierunku wystąpienia z europejskiej unii. I podkreślę raz jeszcze – w UEFA nie ma miejsca na żaden dialog ze związkiem piłkarskim kraju, który tak bestialsko napadł na inny – wyjaśnił Boniek.

Bolesne dla federacji było z pewnością rozstanie z jednym z główych sponsorów, m.in. Ligi Mistrzów. – Dłużej trwała rezygnacja z kontraktu z Gazpromem, bo w grę musieli wejść prawnicy. Kontrakt był duży, opiewający na kilkadziesiąt milionów euro, i nie można było tego zrobić na zasadzie “dobra, rozwiązujemy”, tylko trzeba było znaleźć jakieś podłoże, które spowodowałoby, że w jakichkolwiek sporach sądowych UEFA nie będzie musiała płacić odszkodowań – dodał były szef PZPN, a wcześniej wybitny reprezentant Polski.

Wielkie zdziwienie i niesmak wywołały informacje o aplikacji Rosjan do organizacji piłkarskiego Euro w 2028 albo 2032 roku. Jak się okazuje, takie wnioski wpłynęły do UEFA. Co się z nimi stało? – Każdy ma prawo złożyć taką aplikację, natomiast po tym, jak złożyła ją Rosja, nie została przez nas przyjęta. Wyrzuciliśmy ją do kosza. Rosja nie może uczestniczyć w przetargu na organizację żadnych imprez – mocno stwierdził "Zibi".

– Trwa wojna. Dopóki się nie skończy, nie ma sensu myśleć, co dalej. Ja jestem pewien, że póki Rosja prowadzi na Ukrainie swój najazd, zawieszenie jej reprezentacji i klubów będzie przedłużane. (...) Póki co nie ma żadnej chęci przywracania Rosji. Wręcz przeciwnie. Rosja jest traktowana w UEFA jako kraj, który bestialsko napadł na Ukrainę – zakończył Boniek.

Czytaj także: