
Roman Trochymets walczący na ukraińskim froncie nagrał poruszające wideo z walk w Donbasie. Opowiada w nim o stratach zadanych wrogowi oraz o strachu towarzyszącym inwazji Rosji na Ukrainę. "Kiedy się boję, przypominam sobie, że jestem tu, aby zatrzymać to zło" — mówi na nagraniu.
Ukraiński tancerz na froncie
Roman Trochymets to ukraiński tancerz i akrobata. Przed inwazją Rosji na Ukrainę zajmował się pracą w jednostkach kultury. Teraz walczy na froncie. W nagraniu, które zamieścił w mediach społecznościowych, opowiada o strachu towarzyszącym walce z rosyjskim okupantem.
Trochymets przywołuje historię, zgodnie z którą wraz z bratem podczas zwiadu zostali zaskoczeni przez ostrzał rosyjskiej artylerii. Żołnierze nie mogli jednak wrócić do schronu, z którego wyruszyli, ponieważ naprowadziliby na cel armię Rosjan, dlatego ukryli się w ścianie lasu.
Na nagraniu żołnierz wyznał, jak psychicznie radzi sobie z ciągłym stresem i strachem o życie swoje i współtowarzyszy. — Aby w takich momentach nie popaść w obłęd i się uspokoić, patrzę na otaczającą mnie naturę. Słucham motyli i przypominam sobie, dlaczego tutaj walczę. Jestem tutaj, aby zatrzymać to zło, aby powstrzymać ich, aby nie szli dalej i chronić naszych ludzi i kraj — mówi Roman Trochymets.
Podkreślał, że nie romantyzuje wojny i stara się przetrwać, będąc wdzięcznym za to, że nadal żyje. Jak dodaje Ukrainiec, wszystko staje się jasne, gdy wiesz, o co walczysz. — To nie jest historia z romansu, książki czy filmu. To dzieje się tu i teraz. W Donbasie, w lesie pod ostrzałem wrogiej artylerii. Będę szczęśliwy, jeśli przeżyję — podkreśla żołnierz. W swoim nagraniu nazywa Rosjan orkami. Słowo "ork" często pojawia się w relacjach cywilów z napadniętej przez rosyjskie wojska Ukrainy. Tak samo piszą o nich ukraińskie media. "Ork" wywodzi się z języka staroangielskiego, oznacza złego ducha lub potwora, jedzącego ludzkie mięso, podobnego do wywodzącego się z folkloru francuskiego ogra. Ukraińcy nazywając tak Rosjan, nawiązują do ich nieludzkiego, zwierzęcego zachowania.
Trochymets także zwraca w nagraniu uwagę na zachowanie wrogiej armii. — Rosjanie są wściekli, ponieważ podeszliśmy blisko ich pozycji. Kilka dni temu unicestwiliśmy wielu orków i ich sprzęt. Bardzo wściekli się z tego powodu, ale jedyne, co mogą, to atakować artylerią — mówi Trochymets.
