
Zaledwie kilkanaście dni temu otrzymał powołanie do reprezentacji Polski - której ostatecznie odmówił - a teraz jest obiektem zainteresowania Realu Madryt. Gabriel Slonina to piłkarz, który ma za sobą bardzo udane miesiące. Mający 18 lat bramkarz Chicago Fire może zostać bohaterem głośnego transferu.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Warto przypomnieć, że Gabriel Slonina pod koniec kwietnia spotkał się z selekcjonerem polskiej reprezentacji Czesławem Michniewiczem. Trener Biało-Czerwonych chciał poznać bramkarza, który na co dzień występuje w amerykańskiej lidze MLS, będąc jedną z wyróżniających się postaci. Choć Slonina to dopiero osiemnastolatek, już teraz uważany jest za jeden z największych talentów amerykańskiej piłki.
Trener Michniewicz zdecydował się nawet na powołanie bramkarza Chicago Fire do kadry na zbliżające się mecze Ligi Narodów. Ostatecznie jednak, choć Slonina znalazł się wśród 39 kadrowiczów, sam zawodnik podjął decyzję w sprawie swojej przyszłości w kadrze Polski.
"Moje serce jest amerykańskie. Ten kraj dał mi i mojej rodzinie wszystkie możliwości, o jakie tylko mogłem prosić. Popychał mnie do sportu i wspierał w dobrych i złych chwilach. Rozumiem przywilej noszenia godła, a jedynym momentem, w którym spuszczę głowę, będzie ucałowanie. Ameryka jest dla mnie domem i to właśnie ją będę reprezentował" - napisał bramkarz w specjalnym oświadczeniu, które znalazło się w mediach społecznościowych.
Tej decyzji trudno się dziwić, zawodnik urodził się w Stanach Zjednoczonych, dokładnie w Addison w Illinois. Jego rodzice są Polakami, w domu rodzinnym używa się języka polskiego, ale fakt faktem "Gaga" Slonina od początku swojego życia związany jest z USA. Stąd jego wybór wydaje się być naturalną decyzją.
Romano: Real zgłasza się po Sloninę
Jak się okazuje, nie tylko trener Michniewicz był zainteresowany usługami utalentowanego osiemnastolatka. Zdaniem Fabrizio Romano, dziennikarskiego speca od transferowych newsów, Slonina znalazł się na celowniku Realu Madryt.
Królewscy po zdobyciu Ligi Mistrzów po raz czternasty w historii klubu szukają alternatywy dla Thibaut Courtois. Slonina mógłby się bardzo wiele nauczyć od jednego z najlepszych bramkarzy na świecie. Belg pokazał swoją klasę chociażby w finale Champions League, gdzie kilkukrotnie uratował Real przed utratą gola. Piłkarze pokonanego Liverpoolu z pewnością nie będą dobrze wspominać pojedynków z rosłym Courtois.
Po stronie minusów takiego transferu należałoby zapisać regularność, z jaką Slonina dostawałby szanse na występy. Courtois ma 30 lat i jeszcze wiele solidnego grania przed belgijskim bramkarzem. Real mógłby transfer Sloniny potraktować w perspektywie inwestycji, wypożyczając przyszłego reprezentanta seniorskiej kadry USA.
Sam transfer może się jednak okazać sporym hitem, potwierdzającym ogromny talent, który niestety - przeszedł kadrze Biało-Czerwonych koło nosa. Slonina podobnie jak przy ew. transferze do Realu, w drużynie Michniewicza musiałby walczyć o swoje miejsce. Na dzisiaj pewniakiem wśród bramkarzy kadry jest Wojciech Szczęsny, występujący w innej, europejskiej dużej marce, Juventusie Turyn.
