
Szczyt Unii w Brukseli może doprowadzić dziś do powołania unijnego komisarza budżetowego. Do sprawy budżetu tylko jednego kraju - Grecji. Komisarz mógłby wetować decyzje rządu w Atenach. Ten wściekły. Grecki minister finansów mówi, że jego kraj musi wybrać: Albo narodowa godność, albo pomoc finansowa krajów Wspólnoty.
REKLAMA
Komisarz budżetowy ma konkretną cenę: 130 bilionów euro. Grecy dostali tyle w funduszu ratunkowym od Unii. Teraz Unia (czytaj Niemcy) chce być pewna, że pieniądze zostaną dobrze wydane. Komisarz miałby szerokie kompetencje. Mógłby kontrolować reformy gospodarcze rządy w Atenach. Zatwierdzałby plany budżetowe i miałby prawo weta wobec ekonomicznych decyzji greckiego rządu.
Propozycje Niemiec ostro krytykują greccy politycy. Takie pomysły mogły się zrodzić w chorej wyobraźni skomentowała grecka minister edukacji.
Grecy są wściekli. Minister finansów porównał propozycje Niemiec do hitlerowskiej okupacji tego kraju podczas II wojny światowej. E.Venizelos przypomniał Brukseli, że integracja unijna jest oparta na narodowej tożsamości i godności.
Minister kultury Grecji Pavlos Yeroulanos powiedział BBC, że to będzie niemożliwe, by Grecja oddała kontrolę nad swoimi podatkami i wydatkami w ręce komisarza.
Plan powołania komisarza jest na razie planem prasowym. Jako pierwszy napisał o nim Financial Times. Ale ważni niemieccy politycy ten plan zdążyli już poprzeć.
Wicekanclerz Niemiec P.Roesler powiedział w rozmowie z Bild, że greckie reformy gospodarcze muszą być ściślej "monitorowane z zewnątrz". Lider chadeków V.Kauder stwierdził, że presja na Ateny "musi być zwiększona". Zapowiedział też, że Grecy nie dostaną żadnych więcej pieniędzy dopóki nie będą ściślej kontrolowani. - Niełatwo będzie im to przyjąć, ale na końcu może to nawet polubią - stwierdził Kauder. Jego zdaniem, gdyby zapytać Greków, czy wybierają członkostwo w Unii, czy specjalnego komisarza, to wybraliby komisarza.
Unijny komisarz do sprawy finansów Olli Rehn ostrzegł w zeszłym tygodniu, że sprawy w Grecji nie układają się dobrze. Problem nie tylko w pieniądzach, ale także w politycznej woli przeprowadzenia reform. Wybory w Grecji mają się odbyć już w kwietniu.
