
Jesteśmy nie tylko pół kroku do tyłu, ale nawet dalej jeśli chodzi o inne państwa" - tak ocenia stan polskiego bezpieczeństwa cybernetycznego gen. Stanisław Koziej.
REKLAMA
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego mówił dziś rano w radiu TOK FM, że "nie mamy jeszcze świadomości życia w cyberprzestrzeni, my sie dopiero uczymy".
Koziej przyznał, że stan polskiego bezpieczeństwa ceberprzestrzennego nie jest najlepszy, czego przykładem były choćby zabezpiecznia "admin" i "admin1" na stronie internetowej premiera. "Traktujemy to jako najbardziej dynamicznie rozwijającą się obecnie dziedzinę bezpieczeństwa, jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski" mówił szef BBN.
Gen. Koziej poinformował, iż obecnie ma miejsce strategiczny przegląd bezpieczeństwa narodowego, który w dużej części skupia się właśnie na bezpieczeństwie w sieci. Efektem przeglądu ma być przedstawienie konkretnych rozwiązań, mających zapobiegać między innymi atakom hakerskim, z jakimi mieliśmy do czynienia w ostatnim czasie.
Gen. Koziej komentował także ostanie protesty spowodowane podpisaniem ws. ACTA, które według niego nie niosą za sobą zagrożenia. "W tym nie ma przestępstwa dotąd, dopóki ktoś nie podłącza się do tego marszu i dokonuje przestępstwa zakrywając twarz, aby nie można go było poznac".
Sprawę ostatnich protestów poruszył także Jarosław Sellin w radiu TOK FM. Według niego, stanowią one podstawę, aby o sprawie podpisania ACTA zadecydowali ludzie poprzez referendum. "Jeżeli ludzie się wypowiadają poprzez pochody, marsze, maski, to państwo powinno im umożliwić wypowiedzenie się poprzez kartkę wrzucaną do urny".
Według polityka Prawa i Sprawiedliwości, nie ma dobrego wyjścia z obecnej sytuacji, gdyż "pogodzenie dwóch stron jest niemożliwe". Spór spowodowany jest licznymi błędami rządzących, między innymi tym, że pracowano nad ACTA w sposób tajny.
