
Piłkarska reprezentacja Polski nie zdołała zdobyć jakiegokolwiek punktu we wtorkowym meczu przeciwko Belgom. Po minimalnej porażce (0:1) na PGE Narodowym stało się jasne, że Polacy do czerwca będą musieli poczekać z decydującymi rozstrzygnięciami w kwestii utrzymania w dywizji A Ligi Narodów.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Biało-Czerwoni po czterech meczach mają na swoim koncie jedno zwycięstwo (2:1 z Walią), jeden remis (1:1 z Holandią) oraz dwie porażki - w obu przypadkach przeciwko Belgii. Na wyjeździe polska kadra przegrała 1:6, natomiast na PGE Narodowym im. Kazimierza Górskiego skończyło się na minimalnej porażce 0:1.
W tym samym czasie, kiedy Biało-Czerwoni walczyli o wyrównanie w meczu w Warszawie, w końcówce spotkania Holandii z Walią goście doprowadzili do wyrównania (2:2). Ostatecznie jednak Memphis Depay nie popełnił błędu z pojedynku z Polakami, rozstrzygając losy na korzyść kadry, której jest jednym z liderów.
Dzięki tej wygranej Holendrzy zagrali też trochę dla Biało-Czerwonych. Walijczycy są bowiem pod ścianą przed dwoma ostatnimi meczami grupowymi. Warto przypomnieć, że Walia i Polska są bezpośrednio zamieszane w kwestię utrzymania w dywizji A Ligi Narodów. Sytuacja drużyny trenera Czesława Michniewicza jest jednak w miarę komfortowa, w porównaniu do kadry Walii, która musi gonić Polaków.
Warto dodać, że grze Polaków widać coraz ciekawsze rozwiązania taktyczne. W rewanżowym pojedynku z Belgią drużyna trenera Michniewicza zagrała z pewnością mądrzej niż miało to miejsce w Brukseli. Dodatkowo Polacy sprawdzili kilka rozwiązań ustawień na boisku, poczynając od 3-5-2, a kończąc w bardziej optymalnym układzie ze skrzydłowymi.
Dodatkowo spoglądając na blians reprezentacji Polski, żeby nie było tak dobrze, martwi dyspozycja w defensywie. W czterech pojedynkach ani razu nie udało się Polakom zagrać zachowując czyste konto. Najbliżej było w starciach z Walią oraz ostatnim z Belgią. Choć wówczas skończyło się tylko na jednobramkowej stracie, nadal to kamyczek do defensywy kadry według Michniewicza.
Z kim jeszcze zagrają Polacy?
W ostatnich dwóch pojedynkach Biało-Czerwoni zagrają w Warszawie z Holandią (22.09) oraz na wyjeździe z Walią (25.09). Idealnym układem byłoby zapewnienie sobie bezpiecznego utrzymania jeszcze przed wyjazdem na pojedynek do Cardiff. Walijczycy zanim zgrają z Polakami, będą musieli sprostać wyzwaniu wyprawy do Belgów. Wcale nie jest powiedziane, że z tego terenu ostatni zespół naszej grupy przywiezie jakiekolwiek oczka.
Póki co jednak emocje związane z rozgrywkami Ligi Narodów można odłożyć na jesień. Kadrowicze mogą udać się na krótkie wakacje, bądź... rozpocząć przygotowania do nowego sezonu klubowego. Pamiętając przy tym, że selekcja co do mundialu w Katarze nadal trwa.
