W mieszkaniach ONR-owców z Lublina znaleziono nazistowskie symbole. Na zdjęciu: Antyrządowa demonstracja prawicy w Gdańsku w marcu 2012 roku.
W mieszkaniach ONR-owców z Lublina znaleziono nazistowskie symbole. Na zdjęciu: Antyrządowa demonstracja prawicy w Gdańsku w marcu 2012 roku. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

W mieszkaniach dziewięciu sympatyków Obozu Narodowo-Radykalnego z Lublina znaleziono między innymi nazistowski Żelazny Krzyż, marynarkę z naszytą swastyką, kurtkę SS czy emblemat z orłem Trzeciej Rzeszy. Sprawa ma związek z atakami na dyrektora lubelskiego Teatru NN – Tomasza Pietrasiewicza i historyka Holocaustu – dr. Dariusza Libionkę.

REKLAMA
W mieszkaniach lubelskich sympatyków ONR-u, które policja przeszukała 8 listopada, znaleziono nazistowskie symbole. Według informacji "Gazety Wyborczej" w dziewięciu mieszkaniach odkryto między innymi marynarkę ze swastyką, Żelazny Krzyż, emblemat z orłem Trzeciej Rzeszy czy kurtkę żołnierza SS. Prokuratura sprawdza, czy ich posiadacze propagowali faszyzm.

Po przeszukaniach ONR zorganizował konferencję prasową. Odbyła się w siedzibie zarządu lubelskiej "Solidarności". Marian Kowalski, rzecznik ONR-u, akcję ABW i policji porównał do działań MO i UB, które w okresie PRL-u prewencyjnie zatrzymywały działaczy podziemia na 48 godzin. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Dziś broniący wtedy ONR-owców szef lubelskiej "Solidarności" jest ostrożniejszy. Marian Król krytykuje policję i zapewnia, że chce wyrwać młodych członków ONR ze skrajnego nurtu. Jego zdaniem przeszukania o 6 rano tylko utwierdzają ich w poglądach.
Wielu działaczy Obozu Narodowo-Radykalnego zapewnia, że to pokojowa organizacja, która z faszyzmem nie ma nic wspólnego. "To tylko kamuflaż" – uznał Marcin Kornak, naczelny pisma "Nigdy Więcej". Prawdziwą twarz ONR pokazał ostatnio jej szef, który przyznał, że w razie potrzeby działacze będą używać przemocy, czarnoskóry nie jest Polakiem, a o Żydach sądzi "to, co przed wojną" – portretowaliśmy ONR.