
Lata korupcji przy informatyzacji państwowych urzędów coraz bliżej rozliczenia. A straty dla budżetu są nieprzeciętne. Jak przyznają minister spraw wewnętrznych i szef CBA mamy do czynienia z największą aferą korupcyjną III RP.
Jestem poirytowany. Zwłaszcza, że nie widać na horyzoncie pomysłu, zmierzenia się z tą sytuacją. Na razie tylko słychać, że może trzeba będzie oddać Unii Europejskiej przepalone pieniądze. Rozumiem, że odpowiedzialni za informatyzację urzędnicy czekają jeszcze na finał wszystkich działań prokuratury i CBA. Liczę, że w końcu dojdziemy do etapu, w którym państwo zacznie formułować jakieś wnioski i zacznie się zmieniać, walczyć z patologią. CZYTAJ WIĘCEJ
Bo jak tu angażować się w działania na rzecz informatyzacji państwa, jak może się okazać zaraz, że te bariery, brak chęci współpracy, odkładanie rozwiązania ważnych problemów, to wszystko może wynikać z tego, że ktoś gdzieś pod stołem się dogadał? CZYTAJ WIĘCEJ

