
Sosnowiec i Śląsk od kilku dni szukają porwanej Magdy. Okoliczności jej zaginięcia są bardzo tajemnicze. Świadków porwania nie ma. Za wcześnie, by opisać, jak do tego doszło. Ale można zastanowić się, czy umieszczanie na portalach społecznościowych zdjęć dzieci, jak robi bardzo wielu rodziców, służy bezpieczeństwu pociech.
Chroń dziecko przed okiem nieznajomego
Fundacja Kidprotect.pl to organizacja zajmująca się ochroną dzieci i młodzieży przed zagrożeniami, szczególnie w internecie.
1. możesz zablokować galerię i dać dostęp do niej tylko rodzinie i znajomym
2. możesz oznaczać zdjęcia znakiem wodnym, który uniemożliwi wykorzystanie ich wbrew twojej woli np. w reklamie. Czy wiesz, że pewna amerykańska rodzina ze zdumieniem odkryła, że ich zdjęcie z wakacji reklamuje pewien sklep w Czechach?
3. unikaj zdjęć, które kiedyś będą problemem dla twoich dzieci. Coś co się wydaje dziś zabawne, za kilka lat takie nie będzie. A internet nie zapomina
4. nigdy nie publikuj informacji o dzieciach, których nie opublikowałbyś o sobie
5. unikaj umieszczania w sieci informacji, które mogą zlokalizować ciebie i twoje dziecko: nazwiska, nazwy szkoły, nazwisk przyjaciół
6. poproś znajomych i rodzinę, aby także stosowali się do tych zasad bezpieczeństwa
- Nigdy nie ma 100-procentowego bezpieczeństwa, ale profil tylko do wglądu znajomych to najlepsza opcja w internecie. Zawsze zachęcam ludzi, by dbali o prywatność swoją i swojego dziecko. Od tego są przecież pewne funkcje portali społecznościowych - mówi Jakub Śpiewak.
Chiński ojciec Peng Gaofeng użył chińskiego Twittera, by odnaleźć porwanego kilka lat wcześniej syna Xinle
