
We wtorek zmierzyły się w ramach eliminacji ME w Gdyni młodzieżówki do lat 19 Polski i Włoch. Azzurri wygrali mecz 1:0, ale więcej niż o samym spotkaniu mówi się o skandalu, do którego doszło tuż po końcowym gwizdku. Antonio Raimondo sprowokował naszych piłkarzy i na boisku doszło do przepychanek, a młodych piłkarzy musieli rozdzielać sędziowie. Jak się okazało, radość Włochów była przedwczesna.
Italia walczyła jak równy z równym z naszą kadrą przez 90 minut meczu eliminacyjnego do mistrzostw Europy w Gdyni, a na tablicy wyników długo utrzymywał się remis 0:0. Goście już w 19. minucie meczu mieli jedenastkę, ale Tommaso Mancini nie wykorzystał okazji do zdobycia gola i wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Wszystko zmienił jednak doliczony czas gry.
Polacy pogubili się przed własną bramką, a Wiktor Matyjewicz w 93. minucie gry sfaulował wychodzącego na czystą pozycję rywala. Wyleciał z boiska z czerwoną kartką, a sędzia wskazał na "wapno" i Azzurri znów zyskali rzut karny. Samuele Vignato uderzył przy słupku i zapewnił Italii triumf. Zaraz padli sobie w objęcia młodzi piłkarze z Włoch, wygrana w Gdyni dawała im awans. Tak przynajmniej się wydawało.
Sędzia zakończył pojedynek w 96. minucie, wówczas kamery pokazały, jak zachował się 18-letni Antonio Raimondo. Włoch podszedł do Igora Drapińskiego, pchął Polaka klatką piersiową i zaśmiał mu się w twarz. To była iskra, która zapaliła na murawie lont i doprowadziła do eksplozji złych emocji. Piłkarze obu drużyn zaraz skoczyli sobie do gardeł, a arbiter z Turcji bacznie przyglądał się, kto jest agresywny i kto zaatakował.
Całe zajście, w tym atak Włocha na polskiego zawodnika i przepychanki na murawie możecie zobaczyć na materiale, który dostępny jest na kanale "Łączy nas Piłka". Oczywiście to pod koniec meczu, bo rzecz jasna polecamy całe 90 minut ciekawego i bardzo emocjonującego widowiska:
Kuriozalna awantura położyła się cieniem na meczu, a radość Azzurrich była o tyle przedwczesna, że w drugim meczu polskiej grupy Estonia pokonała 3:2 Bośnię i Hercegowinę, a dokonała tego również w samej końcówce meczu. W efekcie zmagania wygrali w stawce Polacy i to nasz zespół zyskał bezpośredni awans wraz z Estończykami. A Włosi zyskali promocję na mistrzostwa Europy jako najlepsza ekipa z trzecich miejsc.
Trener Marcin Brosz będzie musiał uczulić swoich młodych piłkarzy na włoskie prowokacje i na to, że nie warto reagować na skandaliczne zachowanie rywali. Najbliższe mistrzostwa Europy, w których Biało-Czerwoni znaleźli się zasłużenie (wygrali z Estończykami 2:0 i 2:0 z Bośniakami), odbędą się na Malcie w dniach 3-16 lipca 2023 roku. Polacy tylko raz w historii wygrali Euro w tej kategorii wiekowej, w 2001 roku pod wodzą Michała Globisza.
Zobacz także
