Największy dystans społeczny odczuwamy w stosunku do grup LGBT, osób z chorobami psychicznymi oraz Romów - wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego na zlecenie pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania Agnieszki Kozłowskiej - Rajewicz.

REKLAMA
Badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego zbadali tzw. średni dystans społeczny do grup narażonych na nierówne traktowanie. Okazuje się, że oprócz homoseksualistów, osób z chorobami psychicznymi i Romami najtrudniej jest nam zaakceptować Arabów i muzułmanów, a także Czeczenów i świadków Jehowy. Zaraz za nimi plasują się Żydzi.
Średnie dystanse odnotowali w badaniu Wietnamczycy i osoby czarnoskóre. Niewielkie dystanse odczuwamy natomiast w stosunku do Rosjan, Niemców, osób prawosławnych, słuchaczy Radia Maryja i osób niewierzących. Najmniejsze dystanse występują w przypadku osób niepełnosprawnych: niewidomych, niesłyszących i osób na wózku inwalidzkim.
W komentarzu do raportu cytowanym przez Tokfm.pl pełnomocniczka rządu Agnieszka Kozłowska - Rajewicz stwierdza, że ponad 80 proc. Polaków oczekuje od rządu, by w szkołach były prowadzone zajęcia dotyczące równego traktowania. - Nie wiemy jeszcze, czy to powinien być odrębny przedmiot, czy jakaś inna formuła, ale nie ma żadnych wątpliwości, że to, co się obecnie w szkołach robi na rzecz równego traktowania, to o wiele za mało - mówi pełnomocniczka rządu.
Co o tym sądzicie? Czy szkoły powinny wprowadzić osobne zajęcia z równego traktowania? Czy takie zajęcia mogą przynieść jakikolwiek efekt?