
"Wielki event telewizyjny, jakim jest bożonarodzeniowa ramówka, coraz częściej obchodzi się bez Bożego Narodzenia. Są za to Fiony, Asteriksy i Gandalfy" – przeczytać można w najnowszym numerze "wSieci". Czy [Waszym zdaniem] rzeczywiście w świątecznej ramówce brakuje już Bożego Narodzenia?
Świąteczna ramówka telewizyjna co roku ma swoje obowiązkowe pozycje, takie jak "Kevin sam w domu" lub "Potop", a także wiele filmów ze Świętami w tle. Tygodnik braci Karnowskich "wSieci" zwraca jednak uwagę, że wśród wielu "rodzinnych" i "świątecznych" animacji, komedii i filmów historycznych, które co roku oglądamy, coraz mniej jest propozycji, które bezpośrednio dotyczą samego Bożego Narodzenia.
Piotr Gociek
"wSieci"
Zdaniem publicysty "wSieci" dziś stajemy się zakładnikami telewizyjnego "kiczu pojednania", w którym mieszają się postaci z filmów fantasy, produkcji historycznych i familijnych komedii o bliżej nieokreślonej "magii Świąt".
Piotr Gociek
"wSieci"
Czy rzeczywiście telewizyjna ramówka to najlepszy przykład tego, że jesteśmy już na drodze ku "przerobieniu Bożego Narodzenia w Winter Holiday"? Czy [Waszym zdaniem] w Święta zamiast filmów o "magii pojednania" powinno być więcej obrazów o Dzieciątku Jezus, Maryi i św. Józefie?